Sztuka cmentarna


Leksykon symboli nagrobnych i cmentarnych

Wąż

Niełatwo jednoznacznie określić symbolikę tego gada, ponieważ tak jak specyficzna jest jego natura i zwyczaje, tak odmienne treści on sam reprezentował.

Tryb życia związany głównie z ziemią (ukrywanie się między kamieniami lub w różnych jamach i jaskiniach) kazało naszym przodkom utożsamiać węże ze światem zmarłych lub piekłem. Z kolei wyjątkowo skuteczne techniki polowania (trucizna, kamuflaż, bezszelestne poruszanie) przydały wężom opinię istot podstępnych, niebezpiecznych i groźnych, słowem: przynoszących śmierć i zło.

Od pradawnych czasów postrzegano również węże jako "emblematy falliczne" (Władysław Kopaliński), a ich bliski związek z ziemią (pełzanie) zapewnił im poczesne miejsce w kulcie płodności i Matki Ziemi. Dzięki innym aspektom swojej natury (np. wiosennym zrzucaniem skóry), wąż stał się więc symbolem odradzania (także zdrowia), zmartwychwstania i urodzaju, a przenikliwe spojrzenie jego oczu uważano za znak mądrości. Kwintesencją tej pozytywnej symboliki było ukazywanie pod postacią węży greckich czy rzymskich duchów opiekuńczych.

Wąż budził zatem przerażenie jako jeden z atrybutów Hekate, Eumenid, symbol świata podziemnego i czającego się niebezpieczeństwa, lecz zarazem uosabiał zdrowie (atrybut Asklepiosa, Hygieii), nadprzyrodzoną opiekę jako strażnik Ra i samego faraona (Ureusz), boskich sanktuariów (Ateny, Zeusa) czy personifikacja rzymskich geniuszy, a wreszcie nieśmiertelną duszę ludzką.

Podobnie niejednolity jest obraz węża w tradycji judeo-chrześcijańskiej, aczkolwiek najczęściej pod jego postacią (lub smoka) ukazywano siły zła. W Księdze Liczb (Lb 21, 5-9) gady te są jednak i narzędziem kary boskiej i zbawienia, a do metafory tej nawiązywali również chrześcijanie utożsamiając z miedzianym wężem zmartwychwstałego Chrystusa (J 3,14).

Na pomnikach nagrobnych wąż pojawiał się nieczęsto i różnych znaczeniach.

Paradoksalnie, chociaż w kulturze antycznego Egiptu wąż odgrywał ważną rolę, gdyż był związany z kultem Ra i faraona, to w scenerii grobowców właściwie nie pojawiał się jako autonomiczny symbol, towarzysząc co najwyżej bogu słońca lub jego manifestacjom.

Nieco większą rolę odgrywał natomiast w sztuce starogreckiej (np. na Rodos), bo też jego wizerunki znajdziemy m.in. na ołtarzach pogrzebowych, głównie jako personifikację zmarłego. Mimo zauroczenia kulturą grecką, Rzymianie praktycznie nie przejęli tego motywu, przynajmniej jeśli chodzi o monumenty nagrobne.

Z kolei ciekawym przykładem antycznego synkretyzmu religijnego i kolejnym dowodem różnorodnej symboliki węży jest dekoracja głównej komory grobowej w katakumbach Kom El Shoqafa k. Aleksandrii (II w. n.e.), gdzie monumentalne wizerunki tych gadów pełnią funkcję strażników spokoju zmarłych.

W sztuce nowożytnej węża widzimy m.in. na epitafiach ze scenami Ukrzyżowania jak oplata czaszkę u stóp krzyża, przypominając o grzechu pierworodnym i jego konsekwencjach. W podobnym kontekście przywoływali go twórcy gotyckich płyt nagrobnych z wizerunkami rozkładających się zwłoki i wijącymi się wśród nich wężami.

Co najmniej od XV w. gady te występowały również w pozytywnym znaczeniu. Wraz z rozpowszechnieniem się mody na włączanie do nagrobków alegorii cnót kardynalnych (od ok. XV w.) w scenerii cmentarnej pojawiła się także Roztropność (Prudentia), której atrybutem był m.in. wąż, oznaczający umiejętność korzystania z wiedzy (docilitas). Od tego też czasu, choć nieczęsto, na pomnikach bywały umieszczane także kaduceusze, a od końca XVIII w. - Urobobos i wąż oplatający laskę lub pijący z czary, czyli atrybuty lekarzy i farmaceutów. Do naszych czasów przetrwały właściwie tylko dawne atrybuty Asklepiosa i Hygeii.

© Sowa
10.09.2012

Zobacz też: kaduceusz, kerkeion :: :: Uroboros (Ouroboros) :: wąż oplatający laskę lub kielich, wąż pijący z kielicha lub czary

PRZYKŁADY

  • Katakumby Kom El Shoqafa k. Aleksandrii (główny grobowiec), II w. n.e.
  • Płyta nagrobna ks. Johanna Gmainer (zm. 1482) w kościele św. Jakuba w Straubing (http://bildindex.de)
  • Nagrobek Feliksa Üblhera w katedrze w Merano, 1509 r.


Do góry