Sztuka cmentarna


Leksykon symboli nagrobnych i cmentarnych

Przedmioty zapewniające światło i ogień (lampka, pochodnia, świecznik, świeca, znicz)

Symbolika tych przedmiotów właściwie niewiele odbiega od ogólnego znaczenia światła czy ognia.

O ile jednak jasność jest pojęciem "achronologicznym", to jej trwanie zapewnione przez lampy, świece czy znicze, podlega już pewnym ograniczeniom. W końcu oliwa czy wosk, dzięki którym płonie ogień, kiedyś się kończą, toteż lampki i świece symbolizują życie wieczne na równi z przemijaniem.

"Ograniczenia" te nie były natomiast istotne w postrzeganiu źródeł światła jako symboli dobra. Płonący ogień mógł zatem wyrażać Boga i Jego Słowo (por. krzak gorejący Wj 3,2) oraz oświecenie duchowe bądź w ogóle intelektualne. Mądrość jest bowiem (teoretycznie) czymś trwalszym niż ludzka egzystencja, bo przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Z kolei prawdziwa wiara prowadzi do zbawienia, czyli przezwyciężenia śmierci i nowego, tym razem wiecznego życia w świętości.

W sztuce nagrobnej przedmioty podtrzymujące światło odgrywały ogromną rolę i jako element symboliczny występowały w każdej epoce. W zależności od "programu" pomnika przyjmowały jednak różne formy i wyrażały odmienne treści.

Do najstarszych należały wyobrażenia pochodni, stanowiącej pierwotnie jeden z atrybutów Tanatosa. Niektóre autorytety łączą ten symbol również z kultem Mitry (nota bene posiadającego przydomek Sol Invictus tj. Słońce Niezwyciężone), szerzącym się od III w. p.n.e. na terenie Grecji i późniejszego Cesarstwa Rzymskiego. Jego towarzyszkami były Kauto (jutrzenka, trzymająca pochodnię wzniesioną - światło, czyli życie) i Kautopat (zorza wieczorna z pochodnią opuszczoną - ciemność tj. śmierć). Prawdę napisawszy, na większości nagrobków starorzymskich, które widziałam, z pochodnią ukazywano przede wszytkim Tanatosa i putta, a nie postacie kobiece.

Greckiego bożka śmierci, opartego o gasnącą pochodnię, można odnaleźć jeszcze na wczesnochrześcijańskich sarkofagach (sic!), a po kilkuwiekowej przerwie również na pomnikach neoklasycystycznych (zapewne za sprawą Gottholda Ephraima Lessinga i jego publikacji pt. Wie die Alten den Tod gebildet z 1769 r.). Już w początkach ery nowożytnej pochodnię "odebrały" mu jednak putta, a w XIX w. stała się nierzadkim atrybutem Aniołów Śmierci. Z wyjątkiem średniowiecza, praktycznie aż do początku XX w. sama pochodnia była jednak ogromnie popularnym motywem symboliczno-zdobniczym, wyrażającym (w zależności od orientacji) życie lub śmierć.

Podobne znaczenie tj. symbolu życia miały przedstawienia lamp oliwnych. Jak wspomniałam, w zależności od kontekstu mogły one symbolizować wieczność lub wprost przeciwnie - vanitas. Na pewno inaczej należy bowiem interpretować obecność płonącej lampy oliwnej na szczycie obelisku, a inaczej w sąsiedztwie posągu Chronosa. Równie wieloznaczny był dym, unoszącego się znad lamp czy świec, który to motyw był szczególnie chętnie "eksploatowany" przez dawnych artystów. Z jednej strony mógł bowiem wyrażać płomień rozpalający się (tj. narodziny do życia wiecznego) lub przeciwnie - gasnący (śmierć).

Warto na marginesie odnotować, że praktycznie do końca XIX w. "lampy" ukazywane na nagrobkach w większości przypominały raczej "wazony" zwieńczone płomieniem i bodaj dopiero secesja wprowadziła na pomniki nagrobne niewielkie lampki oliwne, nawiązujące do zabytków antycznych.

W XIX w. wizerunki lampek, symbolizujących światło wiedzy, umieszczano czasami na grobach społeczników, osób związanych z oświatą lub (rzadziej) badaczy i naukowców.

Motywy świec, świeczników czy lampek oliwnych nieobce były również żydowskiej sztuce sepulkralnej, ba! odgrywały w niej olbrzymią rolę, składając się na kanon symboli nagrobnych. Co ciekawe na terenie Polski wizerunki pojedynczych lichtarzy lub trój- i czteroramiennych świeczników pojawiły się dopiero na przełomie XVIII/XIX w. Ich znaczenie ograniczało się właściwie do kilku konkretnych i jednego baaardzo rozległego zagadnienia.

Przede wszytkim lichtarze i świeczniki były motywem "zarezerwowanym" niemal wyłącznie dla kobiet. Przypominały bowiem o ważnym obowiązku religijnym Żydówki, jakim było błogosławienie świateł szabasu, co zresztą niekiedy wyraźnie "podpowiadano", dodając wizerunek dłoni błogosławiących lub zapalających świece.

Przedmioty zapewniające światło pojawiały się sporadycznie również na grobach mężczyzn, lecz rzadko pełniły funkcję centralnego symbolu kompozycji. Nieraz po prostu towarzyszyły przedstawieniom ksiąg lub innych symboli, odnoszących się do studiów religijnych, podkreślając rolę zdobywania wiedzy jako drogi ku oświeceniu.

W obu wypadkach przekaz często bazował lub był uzupełniany o treści, związane z symboliką menory. Na przykład świecznik z ramionami oplecionymi roślinnością i/lub adorowany przez zwierzęta nawiązywał do znaczenia menory jako Drzewa Życia. Z drugiej strony jej światło, postrzegane jako źródło życia, idealnie podkreślało rolę kobiety (matki), podczas gdy rozumiane jako znak duchowego oświecenia, wskazywało na obowiązek mężczyzny zgłębiania tajników Prawa.

Zarówno na pomnikach kobiet, jak i mężczyzn można również znaleźć wizerunek złamanej świecy, oznaczający fakt śmierci (w przypadku mężczyzn: zaprzestania studiów religijnych). Motyw ten występował jednak częściej na macewach kobiet, zwłaszcza zmarłych w młodym wieku.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o znaczeniu stawiania lampek na grobach. Zwyczaj ten praktykowano już w starożytności m.in. w niektórych regionach Egiptu (Assjut), a zwłaszcza wśród Rzymian. Od nich przejęli go również pierwsi chrześcijanie, a dziś znicze na pomnikach nagrobnych można spotkać nawet na żydowskich kirkutach.

Światło w miejscu pochowania zmarłych pełniło jednak różne funkcje. Jako symbol ludzkiego życia lampki lub świece przypominały nie tylko o jego przemijaniu, ale i trwaniu człowieka w pamięci osób zapalających lampkę (najczęściej potomków). Z kolei dla chrześcijan płomień był znakiem wiary i nadziei, toteż niektórzy myśliciele porównywali do glinianych lamp ludzi wierzących, w których niepozornych ciałach płonie święty ogień Chrystusa. Z drugiej strony, ponieważ zapalony świecznik pozwala rozproszyć mrok nocy w oczekiwaniu na świt, stał się on również symbolem nadziei na zmartwychwstanie, tak potrzebnej w zetknięciu ze śmiercią. Wreszcie blask płomienia miał odpędzać złe moce, próbujące zakłócić spoczynek zmarłego.

© Sowa
10.09.2012

Zobacz też: menora, ogień, światło

PRZYKŁADY


Do góry