Sztuka cmentarna


Anioły w sztuce cmentarnej XIX i początku XX w.

Archanioł Michał

Jest to jeden z lepiej "znanych" i częściej ukazywanych w sztuce aniołów. Pełnił bowiem ważne obowiązki, między innymi związane ze śmiercią, a właściwie losami człowieka po przekroczeniu jej progów. Paradoksalnie na XIX-wiecznych cmentarzach (przynajmniej polskich) wcale nie pojawia się często. "Zacznijmy jednak od początku" ;-)

The Catholic Encyclopedia wyróżnia cztery funkcje Archanioła Michała:

1. walka przeciwko szatanowi (tzn. ze złem);
2. ratowanie i wspomaganie dusz sprawiedliwych i wierzących, szczególnie w chwili śmierci;
3. obrona Ludu Bożego, stąd jest uznawany za protektora Kościoła i rycerzy;
4. zabieranie dusz ludzkich z ziemi i odprowadzanie ich na Sąd Ostateczny1.

Widzimy więc, iż jest to bardzo ważna i zabiegana persona ;-) Tym niemniej artyści okazali się dla niego bardziej miłosierni niż teologowie i "portretowali" go przy zaledwie kilku zajęciach ;-).

Od XII w. Archanioł Michał najczęściej pojawiał się więc w scenach Sądu Ostatecznego, gdzie jednak zajmował się nie tyle eskortą zmarłych przed boskie oblicze, ile ważeniem ludzkich dusz (np. Guariento d'Arpo, Archanioł Michał, 1350 r., fresk w Palazzo Carrara, Padwa lub Rogier van Weyden, Sąd Ostateczny, l. 1446-1452).

Drugim częstym przedstawieniem, opartym na tekście Objawienia św. Jana (Ap 12, 7-9), był Archanioł Michał w roli pogromcy Szatana i spółki. Możemy go więc zobaczyć, jak odziany w zbroję, z płonącym mieczem w dłoni gromi zbuntowane anioły (np. Pieter Bruegel starszy, Upadek zbuntowanych aniołów, 1562 r., Charles Le Brun, Upadek zbutnowanych aniołów, 1685 r., Sebastiano Ricci, Upadek zbuntowanych aniołów, ok. 1720 r.) lub kiedy walczy ze Smokiem, czyli Złem wcielonym (np. Bonifacio Veronese, Św. Michał zwyciężający diabła, 1530 r.).

Właśnie to ostatnie przedstawienie od epoki baroku zyskiwało na popularności, stopniowo wypierając funkcję sędziowską Michała. Jeszcze na obrazie Fransa Franckena (Sąd Ostateczny, 1606 r.) oba zadania archanioła zostały połączone: uzbrojony groźnie wznosi miecz w lewej dłoni trzymając wagę (oba atrybuty są zresztą symbolami sprawiedliwości). Z czasem jednak stał się on nie tyle sędzią, co pogromcą już potępionych dusz (por. Pieter Rubens, Sąd Ostateczny, 1617 r.).

Na całe wieki ustalił się więc kanon ukazywania Archanioła Michała w pełnej zbroi, z mieczem (często płonącym), a kiedy minęła moda na malowanie Sądów Ostatecznych, jego nieodłącznym "atrybutem" stał się Szatan-Smok, kulący się u stóp Księcia Aniołów.

Natomiast dla "cmentarologa" szczególnie ciekawa jest treść niektórych apokryfów. Podają one, iż Archanioł Michał trudnił się również pilnowaniem grobu Mojżesza oraz Ewy2. Z drugiej strony jego funkcja orędownika, a jednocześnie przewodnika na pośmiertnej drodze człowieka sprawiła, że na cmentarzach przykościelnych często stawiano kaplice właśnie pod jego wezwaniem.

Na XIX-wiecznych nekropoliach (przynajmniej polskich) spotykamy Archanioła Michała głównie jako pogromcę Smoka lub przynajmniej w uzbrojeniu. Takim widzimy go m.in. na grobowcu rodziny Kisielewskich na Starych Powązkach oraz Matuszewskich na Cmentarzu Wolskim w Warszawie, gdzie zresztą przypomniano jego rolę orędownika ludzkości (napis pod płaskorzeźbą: "Książe[!] Niebieski Święty Michale! broń nas, kiedy staniemy przed sądem"). Tego samego typu jest rzeźba na grobie Michała Szoka (Jan Schimser, ok. 1840 r., Cmentarz Łyczakowski, Lwów), będąca jednocześnie nawiązaniem do świętego patrona zmarłego.

Bardzo "symboliczne", wspaniale ujmujące wszystkie aspekty Archanioła Michała, jest natomiast malowidło zdobiące wnękę grobowca rodziny Masek na cmentarzu wyszehradzkim w Pradze. Książę Niebieski ukazany został, jak potężnym, płomiennym mieczem bierze zamach na węża owniętego wokół złamanego drzewa3. Jest to bardzo oryginalne "streszczenie" owej ponadczasowej walki między obydwoma Archaniołami, a jednocześnie artysta przypomniał sędziowską funkcję św. Michała przepasując go szarfą z biblijnym cytatem: "Mene, thecel phares"4.

Nieco skromniejsza jest okrągła wypukłorzeźba anioła dzierżącego tarczę i ognisty miecz na grobie rodziny von Boyen (ok. 1899 r.) na warszawskim Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim. W przeciwieństwie do poprzednich, tu archanioł ukazany jest w pozie oczekiwania, choć z mieczem gotowym do ciosu5.

W ciągu XIX w. cmentarna ikonografia Archanioła Michała "ewoluowała" także w innym kierunku. Otóż, stał się on symbolem boskiej sprawiedliwości, a raczej... zemsty. Takim widzimy go m.in. na grobie ofiar bombardowania Krakowa w 1846 r. (Konstanty Laszczka, 1910 r., Cmentarz Rakowicki, Kraków), ale nie tylko.

Bardzo zagadkowy wydał mi się np. posąg na grobie Johannesa Grafa (zm. 1914 r.) w Berlinie, co do którego Peter Bloch snuje przypuszczenia, iż jest to wczesny przykład nagrobka dla poległych w I wojnie światowej6. Idąc dalej tym tropem poszukałam w naszym znanym-i-lubianym ;-) www.google.pl innych niemieckich pomników wojennych. I rzeczywiście, figura Archanioła Michała lub św. Jerzego (a więc patronów rycerzy i żołnierzy)7 czasami zdobiła właśnie monumenty "bohaterów" wojny8. W tego typu kompozycjach Książę Niebieski był nie tyle symbolem niezwyciężonych rycerzy, ale ich mścicielem.

Większość cmentarnych "wcieleń" Archanioła Michała ukazuje go przede wszytkim jako strażnika i obrońcę duszy, w czym nawiązuje do już dawno wypracowanych przedstawień. Z drugiej strony mamy także Anioła Zemsty, byt całkiem nowy, nie pojawiający się (a przynajmniej nie nazywany tak) w poprzednich wiekach. I tu warto podkreślić, że wykształcił się on na przełomie stuleci, a więc w czasach, kiedy pod wpływem symbolizmu anioły odzyskiwały swoją indywidualność, czasami stając się autonomicznymi bytami (por. Anioł Tajemnic(z)y).

© Sowa
17.02.2008

Przypisy

  1. F. Holweck, Hasło St. Michael the Archangel [w:] The Catholic Encyclopedia. Vol. 10, New York 1911. Edycja elektroniczna New Advent encyclopedia.
  2. F. Holweck, Hasło St. Michael the Archangel [w:] The Catholic Encyclopedia. Vol. 10, New York 1911. Edycja elektroniczna New Advent encyclopedia.
  3. Ach ten symbolizm... ;-) Autor tego malowidła nieźle nam namieszał ;-) Drzewo, jak zapewne wiecie, ma bardzo bogatą symbolikę i w tym wypadku możemy mieć do czynienia z:
    • Drzewem Poznania Dobra i Zła, choć z tego, co pamiętam z lektury "świętych" tekstów, nie powinno być uszkodzone;
    • Drzewem-symbolem życia ludzkiego lub w ogóle człowieka. W tym kontekście wąż, symbolizowałby spaczenie grzechem ludzkiej natury lub w ogóle ciała, z którego wyzwala śmierć (drzewo jest złamane, a nad nim unosi się gołąb - symbol duszy).

    A może autor chciał po prostu podkreślić "złamane" przyrzeczenie dane Bogu przez naszych prarodziców?

  4. Właśc. mene, tekel, ufarsin (aram. policzone, zważone, podzielone). Ów tajemniczy napis ukazał się na ścianie pałacu podczas uczty króla Baltazara (Dan 5, 1-30). W skrócie mówiąc, był on zapowiedzią kary dla króla, który zbezcześcił naczynia ze świątyni jerozolimskiej i w ogóle urósł w pychę. W szerszym znaczeniu ma przypominać o Sądzie, jaki czeka każdą duszę.
  5. Trochę mnie to zafrapowało, gdyż stosunek ewangelików do świętych i aniołów jest raczej... powściągliwy i praktycznie nie ukazywano ich na nagrobkach.
  6. P. Bloch, Grabmäler in Berlin. [Bd] 2, Exempel: Der Luisenstädtische Kirchhof in Kreuzberg, (Beliner Forum 2/78), Berlin 1978, s. 85.
  7. Początkowo patronem rycerstwa był właśnie Archanioł Michał z racji swej funkcji dowódcy Wojsk Niebiańskich. Z czasem jednak opiekę nad śmiertelnikami całkowicie zmonopolizował św. Jerzy (m.in. szczególne baczenie miał mieć właśnie dla Niemiec).
  8. Jeszcze w 1935 r. pojawiały się takowe, jak np. ten, umieszczony w dosyć "strategicznym" miejscu, bo w... szkole przy Henriettenplatz w Wiedniu.

    W 2006/2007 r. wywołał on zresztą pewne kontrowersje, o czym możecie przeczytać tu.


Do góry