Na marginesie tematyki cmentarnej


Franciszek Karpiński, Pamiętniki od 1741 do 1821 r.

Pogrzeb Józefa Potockiego w Stanisławowie
(1751 r.)

Może po roku bawienia mego w szkołach był sławny w Stanisławowie pogrzeb Józefa Potockiego, hetmana w.k.1. Pierwszy raz wtenczas widziałem świat (jak nazywają) wielki i prawdziwie podobnej ludności to miasto i potem nie widziało, i może widzieć nie będzie. Kilkadziesiąt senatorów, miedzy którymi kilku biskupów, cóż dopiero sam dom Potockich w tylu gałęziach między najświetniejszymi natenczas, cóż dopiero wojska pozgromadzane, cóż dopiero niepoliczone obywatelów mnóstwo, z dalekich nawet województw dla ciekawości pozgromadzane, tłumem wszystkie domy i ulice napełniło. Kościół cały adamaszkiem od wysokich gzymsów aż do dołu wybity, gęsto lampami oliwnymi oświecony, miał ogromny, w środku katafalk, aksamitem ponsowym2 ze złotymi frędzlami, światłem, portretem, herbami, bogatymi znakami władzy po wezgłowiach położonymi przyozdobiony. Od drzwi kościelnych aż do katafalku, na kroków kilkadziesiąt, posadzka z tarcic umyślnie dana, ażeby bohaterowi wojskowi na koniach wpadając łoskotu więcej czynili.

Wjeżdżali w największym końskim biegu wybrani rycerze po jednemu i ten z nich kruszył kopię przy herbie będącym u nóg trumny hetmańskiej, inszy łamał szpadę, inszy rzucał pałasz, inszy strzały, inszy chorągiew, inszy buńczuk3, inszy sztandar itp. Każdy zaś złamawszy swoje narzędzie przy nogach trumny spadał z konia, niby żal po hetmanie swoim udając.

Blisko dwóch niedziel odbywała się uroczystość trupowa, a może do ćwierci roku niektórzy goście, przyjmowani przez syna zmarłego hetmana, bawili w Stanisławowie.

Przypisy:

  1. Hetman Wielki Koronny za Augusta III.
  2. pąsowy kolor - intensywna, jaskrawa czerwień.
  3. buńczuk - "sztandar turecki z ogona końskiego, na wysokiej lasce zawieszonego, zamiast chorągwi służący. (...) Polacy, gromiąc Turków, zdobywali ich buńczuki, stąd buńczuk, z wojny przyniesiony, należał do znamion zwycięstwa i zwykle zawieszany bywał wysoko w kościele parafialnym rycerstwa, które go zdobyło. Zwyczaj noszenia buńczuków przeszedł następnie do Polski, a mianowicie w pochodach i wyprawach wojennych przeciw Turkom i Tatarom noszono przed hetmanem wielkim buńczuk dwuogonowy, przed polnym zaś pojedyńczy. (...) Polacy buńczukami, oprawnymi w złoto, srebro lub mosiądz pozłacany, ozdabiali swoje szyszaki lub zawieszali na piersiach swych koni. (...)" - Z. Gloger, Encyklopedia staropolska. T.1.

Źródło

  • K. Hartleb, Kultura Polski od zarania dziejów po dni ostatnie, Hanower 1945, s. 52.


Do góry