Cmentarze


Wspólny cmentarz luterański i kalwiński na Lesznie

Lokalizacja: ul. Długa/Al. Solidarności/Karmelicka, Centrum
Data założenia/likwidacji: 1624/25 r. lub 1650 r. albo 1671 r. / 1792 r.
Obszar: 2065,8 m2 - dokument Jana Kazimierza z 10 czerwca 1652 r.; 3100 m2 - 14 lipca 1736 r.; 7237,2 m2 - 1792 r.

Historia:

Wzmianki o Lesznie, jako miejscu pochówków "dysydentów", lokują je najwcześniej w l. 1624-1625, kiedy to Warszawę nawiedziła ogromna epidemia, a teren za Arsenałem stał się cmentarzem epidemicznym1. Eugeniusz Szulc (autor m.in. opracowań o cm. ewangelickich przy ul. Młynarskiej) przypuszcza, że teren ten przyznał ewangelikom już król Stefan Batory, ale nie ma przekazów, aby istniał tam cmentarz. Zanim jednak doszło do poświęcenia, a co ważniejsze zatwierdzenia nekropolii przez władze katolickie, upłynęło trochę czasu.

Jeden z dokumentów Jana Kazimierza z 1652 r. podaje lokalizację cmentarza ewangelików między Arsenałem a wodociągiem. Możnaby więc mniemać, że powstał on przed lub w tym samym roku. Marian Gajewski przy omawianiu miejsc pochówku wyznawców prawosławia, wspomina o cmentarzu ewangelickim, który istniał w l. 1650 - 1792 przy ul. Karmelickiej, nie podaje jednak skąd pochodzi data powstania. Tylko cmentarz na Lesznie pasuje do tego opisu, acz przy jego opracowaniu autor nie wymieniał owego 1650 r. ... Z kolei z przypisów do prac F. M. Sobieszczańskiego dowiadujemy się, iż "nekropolię dysydencką" założono w 1671 r.2... I kto tu ma rację? Może cmentarz jako miejsce grzebania zmarłych powstał trochę "na dziko" już w l. 20-tych XVII w., a jego zatwierdzenie nastąpiło później? Nie wiem, nie wiem... :-(

Cmentarz znajdował się między dawną ul. Leszno (Al. Solidarności), Mylną (obecnie nie istnieje, równoległa do Leszna i prostopadła do ul. Karmelickiej) a Karmelicką, poza linią okopów i poza miasteczkiem (jurydyką) Leszno. Władysław Wojcicki podaje nawet dokładne numery posesji (nr. 664 i 24843), które jednak wg taryfy z 1852 r. niezbyt ze sobą sąsiadują, więc trudno wyobrazić sobie, gdzie dokładnie znajdował się cmentarz.

Tak czy siak, wg wspomnianego dokumentu Jana Kazimierza, była owa nekropolia w 1652 r. ogrodzona. Najazd szwedzki musiał jednak troszeczkę jej "zaszkodzić", gdyż w 1671 r. konieczne było zezwolenie biskupa Stefana Wierzbowskiego na ponowne oparkanianie cmentarza. Z tym ogrodzeniem to w ogóle masa kłopotów musiała być, skoro na 1733 r. datuje się kolejne zezwolenie na kolejny parkan oraz na wystawienie krzyża (tym razem wydal je biskup poznański Stanisław Hozjusz). Na "profesjonalny" mur musiał cmentarz czekać do 1785 r.

W 1725 r. ewangelicy uzyskali od wojewody płockiego Krasińskiego pas gruntu szerokości ok. 3,6 m (ok. 6 łokci) na przejście do ul. Leszno (dzisiejsza Al. Solidarności).

Na mocy aktu z dnia 14 lipca 1736 r., cmentarz został powiększony o pas ziemi należący do cekhauzu (arsenału) wielkości 990 m2. Teren ten został wydzierżawiony ewangelikom, choć czynsz mieli płacić tylko luteranie4. W tym też roku biskup Hozjusz zezwolił na budowę pierwszego drewnianego budynku, przeznaczonego na mieszkanie grabarza i izbę dla chorych. Właśnie ową "izbę dla chorych" uznaje się za pierwszy szpital ewangelicki w Warszawie.

Krajobraz nekroplii na Lesznie urozmaicał nie tylko przytułek, ale także murowane grobowce. W 1769 r. znany bankier Piotr Tepper na rogu ul. Mylnej i Karmelickiej wzniósł murowany grobowiec, mający charakter raczej publiczny niż rodzinny, gdyż spoczywały tam również osoby spoza rodziny Teppera m.in. pierwszy pastor warszawskiej parafii kalwińskiej - Jan S. Muzoniusz5.

Przez długi czas cmentarz na Lesznie był w ogóle wspólnym dla innowierców - nie tylko ewangelików. Spoczywali tam m.in. prawosławni i grekokatolicy, którzy do 1836 r. nie mieli własnej nekropolii.

W 1777 r. król Stanisław August zezwolił, aby w domu koło cmentarza, otwarto pierwszy kościół ewangelicki (stało się to 23 marca 1777 r.). Budynek ten został przystosowany do celów sakralnych dopiero w 1791 r. przez Samuela Bogumiła Zuga (twórcę kościoła luterańskiego Św. Trójcy na Pl. Małachowskiego), a korzystano z niego do 1880, czyli do momentu ukończenia kościoła przy ul. Leszno (obecnie Al. Solidarności, śliczny, neogotycki kościółek projektu Adolfa Adama Loewe). Pierwszą świątynię zamieniono na kaplicę przedpogrzebową, a obecnie mieści się w niej Opera kameralna (dawniej teatr STS).

Początkowo istniała jedna, wspólna administracja zarówno dla cmentarza, jak i szpitala. Ugoda między kalwinami i luteranami z 1729 r. potwierdzała wspólny zarząd i utrzymanie cmentarza (w tym finansowanie grabarza), a osobno wydawane miały być tylko karty pogrzebowe6. Bardziej szczegółowy podział obowiązków uchwalono w 1757 r., kiedy to ustalono "kadencje" poszczególnych zarządów (tj. kalwińskich i luterańskich), które zobowiązano do dbania o zabudowania cmentarne, opłacania czynszu oraz grabarza, a także prowadzenia tzw. książki kasowej (tj. wykazu wpływów i wydatków) oraz ewidencji zmarłych, uwzględnaijacej nazwisko, stan i pochodzenie oraz datę śmierci. Ustalono też podział dochodów, 1/3 przyznając kalwinom, a 2/3 luteranom. Do przepisów porządkowych dołączono tez wymóg, aby każda społeczność zaopatrywała "swoich" zmarłych w trumnę oraz... przyzwoity przyodziewek7.

Na początku l. 80-tych XVIII w. luteranie wyrugowali kalwinów z zarządu cmentarzem8, co stało się przyczyną długiego sporu, trawjącego nawet po zamknięciu nekropolii. Swary o podział i prawo użytkowania gruntu pocmentarnego trwały praktycznie aż do 1807 r. i otarły się nawet o króla pruskiego. Wreszcie 10 sierpnia 1807 r. Trybunał Rewizyjny w Berlinie przydzielił luteranom 2/3, a kalwinom 1/3 terenu.

Cmentarz zlikwidowano 1792 r., kiedy był już praktycznie zapełniony. Jego powierzchnia liczyła wtedy ok. 7237 m2. Szczątki pochowanych tam osób przeniesiono na cmentarz ewangelicko-augsburski i reformowany przy ul. Młynarskiej.

Nie był to jednak koniec historii, gdyż na Lesznie aż do 1943 r. nadal istniał szpital. Prawdopodobnie dla zmarłych w nim ewangelików przeznaczona była druga kaplica przedpogrzebowa, ufundowana przez Piotra Fergussona Teppra młodszego, a otwarta dnia 2 sierpnia 1813 r. Wydaje mi się, iż pełniła ona funkcje "pierwszej stacji" przed przetransportowaniem zwłok na nowopowstały cmentarz przy ul. Młynarskiej.

Jeszcze w 1928 r. na terenie szpitala można było obejrzeć 10 tablic cmentarnych, przy czym do 1955 r. zachował się nagrobek z 1771 r. Jerzego Henryka Bützau, hajduka Stanisława Augusta Poniatowskiego, który został zabity podczas porwania króla przez konfederatów barskich9.

Obecnie dawny cmentarz został całkowicie zabudowany blokami mieszkalnymi, ocalał tylko kościół kalwiński i pierwsza kaplica, czyli obecny gmach Opery Kameralnej.

© Sowa
25.09.2010

Przypisy:

  1. Aleksander Wejnert pisze, że znalazł dowód, na owe pochówki na Lesznie, nie podaje jednak, co to było za źródło. - A. Wejnert, Starożytności Warszawy : dzieło zbiorowo-zeszytowe : T. 3, Warszawa 1980, s. 228, przyp. 3.
  2. F. M. Sobieszczański, Rys historyczno-statystyczny wzrostu i stanu Warszawy od najdawniejszych czasów aż do 1847 roku, tekst oprac., wstępem i komentarzem opatrzył K. Zawadzki, Warszxawa 1974, s. 417, przyp. 56.
  3. W. Wójcicki, Cmentarz Powązkowski pod Warszawą : T. 3, Warszawa 1855, s. 39. [reprint]
  4. E. Diehl, Wiadomości historyczne o cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym w Warszawie, Warszawa 1893 [reprint 1992 r.].
    Według Edmunda Diehla działka miała 200 łokci długości i 15 łokci szerokości, co daje ok. 1000 m2 (zakładając, że 1 łokieć = 0,6 m).
  5. E. Diehl, op. cit., s. 8-9.
  6. E. Diehl, op. cit., s. 6.
    Chodzi zapewne o klepsydry (ale mogę się mylić), które wydawane były bezpłatnie przez kancelarie poszczególnych kościołów.
  7. E. Diehl, op. cit., s. 7-8.
  8. Edmund Diehl i inne moje źródła nie mogły się zdecydować, kiedy dokonano tego "cmentarnego przewrotu stanu": Diehl podaje 1772 r. (E. Diehl, op. cit., s. 9), choć współpraca gmin miała zakończyć się w 1884 r. (s. 5). Z kolei M. Gajewski podaje datę 1782 r.
  9. Przy okazji omawiania cmentarza ewngelickiego na Lesznie, Kazimierz W. Wójcicki pozwolił sobie na wcale ciekawą dygresję na temat owego hajduka i jego śmierci. Dowodził zatem, że ów "bohaterski obrońca" Stanisława Augusta Poniatowskiego był pionkiem w "komedyji", jaką było owo porwanie, a która miała skompromitować konfederację barską. - W. Wójcicki, op. cit., s. 40-49.

    Napis na nagrobku brzmiał:

    "Hier liegt Georg Heinrich Butzau, der, in den er dem König Stanislaus Augustus, von schöndlichen königsmörder Händen angeffallen, dem 3m November 1771 mit seiner eigenen Brust zum Rettungs Schilde diente, mit doppelten Stössen durchbohrt, rümlichts starb. Der den Tod des getreuen Unterhaus beweinende König errichtete dies Denkmal ihm zum Ruhm andern zu Beyspiel"

    Pomnik wyrzeźbił Joseph Kummer. Nagrobek ten już w XVIII w. był często reprodkowany w formie miedziorytów. - Podaję za: Imago Poloniae : dawna Rzeczpospolita na mapach, dokumentach i starodrukach w zbiorach Tamasza Niewodniczańskiego. T. 1, [red. T. Niewodniczański ; aut. katalogu: K. Kozica, J.Pezda ; tł. A. Bartetzky], Warszawa ; Bitburg 202, s. 118.

Źródła:

  • E. Diehl, Wiadomości historyczne o cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym w Warszawie, Warszawa 1893 [reprint 1992 r.].
  • M. Gajewski, Urządzenia komunalne Warszawy : zarys historyczny, (Biblioteka Syrenki), Warszawa 1979.
  • A. Wejnert, Starożytności Warszawy : dzieło zbiorowo-zeszytowe : T. 3, Warszawa 1854 [reprint 1980 r.].
  • W. Wójcicki, Cmentarz Powązkowski pod Warszawą : T. 3, Warszawa 1855 [reprint].


Do góry