Cmentarze


Cmentarz przy kościele Przemienienia Pańskiego
(przyklasztorny oo. Kapucynów)

Lokalizacja: ul. Miodowa, Stare Miasto
Data założenia/likwidacji: nie później niż 1708 r. / l. 40-te XIX w.
Obszar: bd.

Historia:

Cmentarz ów miał się znajdować na wschód od zabudowań kościoła, na terenie lub w sąsiedztwie ogrodu rozciągającego się wzdłuż ul. Miodowej do pałacu Teppera (zob. plan z 1831 r.). Co ciekawe dość często o nim pisano na łamach XIX- i wczesno-XX-wiecznej prasy, chociaż był przecież małą nekropolią klasztorną. Na dodatek już pod koniec l. 80-tych zaczęto poddawać w wątpliwość sam fakt jej istnienia.

Zacznijmy jednak od "legendy" samego miejsca1. Otóż, cmentarz miał powstać w 1700 r. i służyć pochówkom aż do 1840 r. W owym czasie wieczny odpoczynek znalazło tam aż 1300 osób, w tym kilku zakonników, których w 1708 r. pochłonęła zaraza, a także jakaś liczba powstańców z 1794 r. O cmentarnym charakterze miejsca prawie do naszych dni przypominały ocalałe nagrobki gen. Józefa Rautenstraucha i jego córki Laury Buynowej oraz owych kapucynów (zob. niżej). Właśnie one - widomy znak przeszłości - skłaniały dziennikarzy do wycieczek na ul. Miodową.

Pierwsze, co mnie zastanowiło, to czy rzeczywiście otoczenie kościoła i klasztoru kapucynów było planowane jako teren pochówków, skoro istniał dość powszechny w klasztorach miejskich zwyczaj grzebania zakonników w kościelnych katakumbach. W samej świątyni do dziś zachowało się kilka nagrobków świadczących, iż podziemia udostępniano także "cywilom"2, a frekwencja wśród laici była dość spora, gdyż w ciągu wieków pod kościołem powstały aż trzy rzędy krypt, ciągnące się przez całą jego długość3. Fakt, że mimo to, nieraz trzeba było wydobywać stare trumny i grzebać zwłoki w gołej ziemi (pod kościołem), ale jakoś sobie radzono.

Kolejne, istotne "ale" zgłosił w 1887 r. autor artykułu w "Kłosach"4, zauważając m.in., iż pomnik kapucynów zmarłych w 1708 r. wcale nie musiał znajdować się w miejscu ich faktycznego pochówku. Co by mówić o XVIII-wiecznych poglądach na higienę, to w czasie epidemii obowiązywały surowe prawa sanitarne i raczej nie do pomyślenia było pochować aż 11 osób w tak bliskiej odległości od murów miejskich, pałaców arystokracji i rezydencji królewskiej.

Tenże sam autor streścił również dzieje pochówków z 1794 r. Otóż, 19 kwietnia owego roku w okolicy klasztoru kapucynów miały miejsce zacięte walki, a poległych zakonnicy pogrzebali we własnym ogrodzie. Jednak nie przesądza to, aby w owym miejscu istniał stały cmentarz grzebalny.

Legenda cmentarza kapucyńskiego powstała w dużej mierze za sprawą Michała Balińskiego, który w 1840 r. na łamach czasopisma "Alleluja" opublikował obszerny tekst o dziejach klasztoru5. Mimo, że pracował na źródłach, z jakiejś przyczyny nie podał dokładnej daty zamknięcia nekropolii, pisząc tylko, iż za jego czasów znajdował się tam ogród warzywno-owocowy. Wyliczył natomiast liczbę pochowanych (wspomniane 1300 osób), aczkolwiek zaznaczył wyraźnie, że chodzi o pogrzebanych zarówno w kościele, jak i obok niego6.

Generalnie za ostatni pochówek na kapucyńskim cmentarzu uznaje się pogrzeb generała Józefa Rautenstraucha (1773-1842) i jego córki Laury Buynowej (1811-1843), aczkolwiek w 1886 r. miała tam spocząć również jego druga żona, Łucja z książąt Giedroić (1798-1886)7. Jednocześnie nadal grzebano zmarłych w podziemiach kościoła, o czym świadczy wspomniany w przypisie nagrobek Antoniego Alojzego Wilczech (Witczech) herbu Szorfas Wyczechwoskiemu (zm. 10 grudnia 1844 r.).

Przełomową datą w dziejach klasztoru był 1864 r., kiedy władze carskie skasowały zakon i przejęły jego majątek. Przez długi czas teren przy ul. Miodowej pozostawał jednak niezabudowany8 i dopiero pod koniec XIX w. obok kościoła wyznaczono ul. Kapucyńską (ok. 1891 r.), a plac po cmentarzu-ogrodzie rozparcelowano i sprzedano na licytacji. W l. 90-tych XIX w. stały już tam piękne kamienice, przy czym podczas ich budowy odnajdywano ludzkie kości (może owych powstańców 1794 r.)9.

Jako się rzekło, cmentarz funkcjonował w świadomości dawnych warszawiaków głównie za sprawą ocalałych monumentów. Szczęśliwie uniknęły zniszczenia podczas parcelacji gruntów pokapucyńskich, choć właściwie trudno orzec, kto się temu przysłużył..

W 1896 r. prasa informowała bowiem, że plac po cmentarzu nabył niejaki pan Kepke, ale... wspaniałomyślnie zamierzał oszczędzić nagrobki10. Faktycznie, w rok później pomniki nadal stały, co więcej zostały ogrodzone sztachetami, a klucz do furtki przekazano spadkobiercom, którzy odtąd mieli dbać o to miejsce11. Co jednak ciekawe:

"Magistrat m. Warszawy pragnął nabyć ów grunt cmentarny, zakupiony ongi na wieczne czasy przez osoby prywatne od oo. Kapucynów, i podejmował się własnym kosztem przenieść grobowce na Powązki, lecz spadkobiercy na propozycję nie przystali."12

Czyj więc był ten grunt: p. Kepke czy spadkobierców i kto w związku z tym uchronił pomniki od zniszczenia?

Z czasem doszło chyba do jakiejś ugody, skoro w 1906 r. właścicielem terenu było już miasto. Ba! zastanawiano się nawet nad wydzierżawieniem resztek cmentarza właścicielom sąsiednich posesji, co wywołało protest dziennikarza "Kuriera Warszawskiego" sprzeciwiającego się niszczeniu historycznych pamiątek13.

Jakiś duch opiekuńczy sprawił jednak, iż jeszcze w 1912 r. pomniki stały, ogrodzone nawet metalowym parkanem na podmurówce14. Mało tego, obok nagrobków Rautenstrauchów i kapucynów ocalało również kilka:

"(...) skrzyżali [krzyży?] grobowych, z pozacieranemi już napisami (...)."15

Wydaje się to cokolwiek nieprawdopodobne, gdyż w 1887 r. w "Kłosach" napisano wprost, że nie zachowały się żadne pomniki, czy to w murach ogrodu, czy kościoła16.

Natomiast wszytkie moje "źródła" są zgodne, iż do końca l. 40-tych XX w. przetrwały tylko monumenty kapucynów zmarłych podczas epidemii w 1708 r. oraz rodziny Rautenstrauchów. Z notatek prasowych i analizy planów można wywnioskować, iż znajdowały się one w zaułku na tyłach kamienic ciągnących się od ul. Miodowej (Kapucyńska 5?) i Daniłłowiczowskiej (zob. np. fotoplan z 1935 r.). Porównując tę lokalizację z planami ogrodów kapucyńskich sprzed parcelacji (zob. np. plan z 1831 r.), trzeba przyznać, iż bynajmniej nie była "prestiżowa".

Pierwszy monument został wystawiony w 1835 r. przez gwardiana kapucynów Beniamina Szymańskiego (późniejszy biskup podlaski), a ufundował go ks. Ksawery Rogojski, honorowy kanonik warszawski i proboszcz szydłowiecki17. Pomnik w formie krzyża na cokole wykonano z piaskowca. Na podstawie umieszczono cynową tablicę z napisem:

"Cur hic subsistis Viator
Abi
Nullum enim reperis oculorum oblectamentum
Imo
Subsiste paulisper quia Viator
Hic enim locus Viatorum est
Qui ex diversis mundi partibus convenerunt in unum
Unitatem Spiritus viventes coluerut
Ideo nec in morte sunt separati
Sed et
Quia cor unum et Anima una
Unus omnium est locus quibus
Viatores orant ut et tu Viator es
Illi hic viae suae invenberunt terminum
Tu tuum quem ignores solicite quaerita
His 1708 congregavit in unum pestilentiae ardor
Quia homogenei erant
Tu videris
Ne sis heterogeneus et ab Unitate separeris solitarius
Ut eorum frequens ubi sit memoria
Nomina lege
A.R.P. Bonaventura ab Aretio Ex-Definitor Provintiae Tusciae 10 Augusti peste. - R.P. Bernardus a Subiano conv. Vicarius N.SS. Theologiae Lector actualis 10 Augisti peste. - V.P. Franciscus Maria Cracov. Sacerdos Studens Theologiae peste 11 Augisti. - F. Antoniu Franc. Ab Aretio Clerico stud. Theol. Peste 11 Aug. - F. Barnabas Plocens. Cleic Stud. Theol. Peste 11 Augusti. - F. Bartholomeus a Podolia clericus Studens Theologiae peste 11 Aug. - F. Seraphianus Italus Boveliensis Laicus peste 14 Aug. - F. Thomas Italus Laicus peste 12 Aug. - F. Humilis Gostinensis Polonus Laicus peste 12. Aug.
Jam abi
Et requiem illis praecare aeternam
Sed cave
Ne ita illorum plangas mortem
Quin tuam mediteris sortem."18

Pod spodem znalazł się jeszcze następujący tekst:

"Przechodzący ktokolwiek stań w tym mieyscu trochy
Zważ wspólne serc braterskich tu leżące prochy
Jedenastu złożonych iest powietrzem kary
Tu westchnij gdyż y tobie póyść przyidzie na mary."

Natomiast z tyłu "sakramentalne":

"Requiescant in pace".

Na prawym boku:

Fundavit perillus revern.
Xaverius Rogoyski
Canonicus vars.
Praep. Szydlovien."

Na lewym:

"Erecta ac benedicta
Die 1 aprilis 1835
Sub guardiana [...]
P.P. Benjamin Ca[...]"

O wiele okazalej prezentowały się monumenty Rautenstrauchów. Generał Józef Rautenstrauch spoczął u kapucynów w 1842 r., rok później dołączyła do niego córka z pierwszego małżeństwa, wreszcie (podobno) w 1886 r. druga żona. Obok klasztoru stanęły jednak tylko dwa, prawie identyczne, nagrobki w formie antykizujących sarkofagów19. Na monumencie generała znalazł się napis szczegółowo określający "kto zacz", bo też Rautenstrauch miał się czym chwalić. Na ścianie frontowej sarkofagu można więc było przeczytać:

"Tu spoczywa ś.p.
Józef Rautenstrauch
Generał-Lejtant i Generał-Adjutant J.C.K.Mści, Członek Rady Stanu i Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego, Zarządzający Naczelie wydziałami b.Komisji Rządowej Wojny, oraz Służbą Spisu i Zaciągu Wojskowego, Naczelnie Dowodzący Kommendami Inwalidnemi 10 Okręgu Starży Wewnetrznej, Prezydujący w Kommissyi rozpoznawającej prawa b. Wojskowych Polskich do Pensyi lub Wsparcia dożywotniego. Naczelnik Zarządzający Kommunikacyami Lądowemi iWodnemi, i Prezes Dyrekcyi Rządowej Teatrów i Widowisk w Królestwie, Kawaler Orderów: Ś-go Włodzimierza, Ś-go Aleksandra Newskiego z brylantami, Orła Białego, Ś-tej Anny z brylantami, Ś-go Stanisława i Pruskiego Orła Czerwonego 1-ch klass, Urzędnik Francuskiego Legionu Honorowego i Krzyża Wojskowego Polskiego Kawaler, ozdobiony znakiem honorowym za lat trzydzieści. Liczył służby lat 50.
Urodził się dnia 13 stycznia roku 1773,
Żyć przestał dnia 28 sierpnia roku 1842"

natomiast z tyłu:

"Ukochanemu Oycu
Pozostała Córka."

O wiele skromniejsza inskrypcja ozdobiła pomnik Laury Buynowej, gdzie znalazła się tylko informacja:

"Laurze z Rautenstrauchów
Buyno
Mąż wraz z czterema synami."

a z drugiej strony:

"Urodzona d. 11 Marca 1811 r.
żyć przestała d. 12 Września 1843 r."

W tym miejscu należy zwrócić uwagę Szanownej Publiczności ;), iż oba pochówki były nie lada ewenementem. Już w l. 30-tych XIX w. zamknięto odległe od śródmieścia cmentarze Świętokrzyski i na Koszykach, a tu masz! w centrum miasta grzebie się jakiegoś wojaka. Otóż, nie był to byle jaki "wojak", co zresztą odnotowano na pomniku. Rautenstrauch był osobą bardzo wpływową20, ale też przyjaźnił się z przeorem kapucynów, Beniaminem Szymańskim, i nie szczędził pieniędzy na klasztor, "wykupując" sobie w ten sposób miejsce pochówku, a zarazem zastrzegając nienaruszalność pomników21. I rzeczywiście, kapucyni czcili pamięć generała i jego rodziny, o czym świadczy zamieszczone wyżej zdjęcie ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie.

Nagrobki Rautenstrauchów oraz pomnik wystawiony ku pamięci zmarłych podczas epidemii w 1708 r. trwały więc sobie w najlepsze: nie usunęły ich nawet władze carskie, które w 1864 r. przejęły majątek kapucynów, ani "deweloperzy" budujący w sąsiedztwie kamienice. Przetrwały również II wojnę światową, chociaż pobliski kościół uległ prawie całkowitemu zniszczeniu. W 1949 r., w związku z budową trasy W-Z, nakazano likwidację grobów. Na prośbę o. Innocentego Hańskiego władze zezwoliły na przeniesienie prochów Rautenstrauchów do podziemi kościoła, ale grobowce zostały zniszczone22. Wraz z nimi zginął ostatni ślad cmentarza.

© Sowa
29.08.2010

Do góry

Przypisy

  1. M. Gajewski, Urządzenia komunalne Warszawy : zarys historyczny, (Biblioteka Syrenki), Warszawa 1979, s. 406.
  2. Zachowały się m.in. tablice epitafijne malarza Szymona Czechowicza (ur. 22 sierpnia 1689 r., zm. 21 lipca 1775 r.) oraz okazały nagrobek Antoniego Alojzego Wilczech (Witczech) herbu Szorfas Wyczechwoskiemu (zm. 10 grudnia 1844 r.).
  3. Czy był cmentarz grzebalny przy kościele po-kapucyńskim w Warszawie?..., s. 278.
  4. Oprac. na podst.: Czy był cmentarz grzebalny przy kościele po-kapucyńskim w Warszawie?, "Kłosy" 1887, nr 1166, s. 278-279.
  5. M. Baliński, Fundacja zakonu i kościoła xx. Kapucynów w Warszawie, "Alleluja : rocznik religijny" 1840, s. 107-171.
  6. M. Baliński, op. cit., s. 171.

    Jakoś umknęło to Marianowi Gajewskiemu, chociaż np. autor wspomnianego artykułu w "Kłosach" po prostu zacytował Balińskiego.

  7. Hasło Józef Rautenstrauch [w:] Wikipedia : wolna encyklopedia.
  8. Część dawnego ogrodu zajmował skład narzędzi rolniczych i nasion Goldenringa. - Czy był cmentarz grzebalny przy kościele po-kapucyńskim w Warszawie?..., s. 279.
  9. "Wędrowiec" 1896, nr 6, s. 109.
  10. "Kurier Warszawski" 1896, nr 26, s. 1-2 ; "Wędrowiec" 1896, nr 6, s. 109.
  11. "Kurier Warszawski" 1897, nr 254, s. 4.
  12. "Kurier Warszawski" 1897, nr 254, s. 4.
  13. "Kurier Warszawski" 1906, nr 207, s. 5.
  14. Cmentarz przy kościele po Kapucynach w Warszawie, "Biesiada Literacka" 1912, nr 44, s. 354-355.
  15. Cmentarz przy kościele po Kapucynach w Warszawie..., s. 354.
  16. Czy był cmentarz grzebalny przy kościele po-kapucyńskim w Warszawie?..., s. 279.

    Chociaż klasztor został już skasowany, to ogród nie został rozparcelowany, a jako teren prawdopodobnie zamknięty z pewnością uniknął wandalizmu.

  17. Oprac. na podst.: Grobowce przy kościele Przemienienia Pańskiego (oo. Kapucynów) w Warszawie, "Kłosy" 1887, nr 1157, s. 134.
  18. "Po co tu zatrzymujesz się, przechodniu? Odejdź, nie znajdziesz bowiem żadnej pociechy dla oczu na tym gruncie. Zatrzymaj się jednak chwilkę, przechodniu, tu bowiem jest miejsce przechodniów, którzy z różnych stron świata zeszli się w jedno. Jedność ducha uprawiali za życia i po śmierci więc nierozłączeni. Różne były ich stan, godność i wiek, ale ponieważ mieli jedno serce i duszę, jedno wszystkich jest miejsce, za których się, przechodniu módl. I tyś przechodzień. Oni tu znaleźli kres swej drogi, ty swojej, której teraz nie znasz, troskliwie szukaj. Ich, 1708 [roku] zgromadziła tu zażartość zarazy, ponieważ byli jednorodni, ty bacz abyś nie był inorodnym i abyś nie oddzielił się od jedności samotny. Abyś często ich przypominał, czytaj imiona [...]

    Już odejdź i módl się o wieczne dla nich odpocznienie, ale się strzeż, ażebyś śmierć ich opłakując, nie zaniedbał rozmyślania o własnym losie.

    Tłumaczenie oraz tekst tej i następnych inskrpycji podaję za: Grobowce przy kościele Przemienienia Pańskiego (oo. Kapucynów) w Warszawie..., s. 134.

    To prawdziwy cud, że to wszytko zmieściło się na jednej stronie niewielkiego pomniczka ;)

  19. Aldona Bartczakowa podaje, iż pomniki stanęły w 1844 r., a ich twórcą był Aleksander Ludwik Kozubowski (1803-1853), który zresztą wzorował się na antycznym sarkofagu Scypiona. - A. Bartczakowa, Kościół kapucynów, Warszawa 1982, s. 61.

    Kwestia podobieństwa nagrobków Rautenstrauchów do monumentu Scypiona jest mocno dyskusyjna, co widać gołym okiem, porównując oba pomniki. Moje wątpliwości budzi też jednoczesne wystawienie monumentów. Z dedykacji na pomnikach wynika, iż jeden poświęciła córka ojcu, a drugi mąż i synowie żonie i matce, co daje nam dwie, odrębne "instytucje sprawcze". Nawet jeśli oba pomniki stanęły w tym samym czasie, to wcześniej musiał istnieć projekt przynajmniej jednego, w którego realizacji przeszkodziła śmierć Laury. Tym niemniej nagrobki Rautenstrauchów prezentują dość popularny i prosty w wykonaniu typ pomnika (kilka egzemplarzy można znaleźć na Starych Powązkach), a ówczesne możliwości "techniczne" pozwalały na wykonanie monumentów w krótkim czasie, tym bardziej, że Rautenstrauch nie należał do biednych i na pewno wyznaczył w testamencie stosowną kwotę na swój nagrobek.

  20. Z jego biogramu zamieszczonego w Wikipedii dowiadujemy się, że posiadał najwyższe odznaczenia spośród Polaków w służbie rosyjskiej żyjących w XIX w. - Hasło Józef Rautenstrauch [w:] Wikipedia : wolna encyklopedia.
  21. Tym niemniej na pogrzeb jego córki u kapucynów było już potrzebne specjalne pozwolenia Rady Administracyjnej. - Grobowce przy kościele Przemienienia Pańskiego (oo. Kapucynów) w Warszawie..., s. 134.
  22. A. Bartczakowa, Kościół kapucynów, Warszawa 1982, s. 99.

Źródła
  • M. Baliński, Fundacja zakonu i kościoła xx. Kapucynów w Warszawie, "Alleluja : rocznik religijny" 1840, s. 107-171.
  • Cmentarz przy kościele po Kapucynach w Warszawie, "Biesiada Literacka" 1912, nr 44, s. 354-355.
  • Czy był cmentarz grzebalny przy kościele po-kapucyńskim w Warszawie?, "Kłosy" 1887, nr 1166, s. 278-279.
  • M. Gajewski, Urządzenia komunalne Warszawy : zarys historyczny, (Biblioteka Syrenki), Warszawa 1979.
  • Grobowce przy kościele Przemienienia Pańskiego (oo. Kapucynów) w Warszawie, "Kłosy" 1887, nr 1157, s. 134-135.
  • "Kurier Warszawski" 1896, nr 26, s. 1-2
  • "Kurier Warszawski" 1897, nr 254, s. 4.
  • "Kurier Warszawski" 1906, nr 207, s. 5.
  • "Wędrowiec" 1896, nr 6, s. 109.


Do góry