Cmentarze


Cmentarz "na Koszykach"
zwany urzędowo Ujazdowskim
lub
Nowym Cmentarzem Ujazdowskim

Lokalizacja: ul. Koszykowa/al. Niepodległości (dawna ul. Topolowa)/Nowowiejska, Noakowskiego (dawna polna), Śródmieście.
Data założenia/likwidacji: 1830 r. (poświęcenie - 30 lipca 1831 r.) / 1 października 1838 r. (oficjalne zamknięcie), l. 20-30-te XX w. (likwidacja)
Obszar: 36 857,2 m2 (bd. w jakim okresie)

Historia:

Cmentarz urządzono już w 1830 r., ale poświęcenia dokonano dopiero rok później. Inicjatywa założenia tego miejsca pochówków wyszła ponoć od samego Wielkiego Księcia Konstantego, który, przejmując Belweder w 1818 r. zlikwidował sąsiedni kościół i cmentarz św. Anny i Małgorzaty (czyżby dręczyły go jakieś wyrzuty sumienia? ;)). Nowa nekropolia miała stanowić "zaplecze" dla parafii kościoła św. Aleksandra, ale w praktyce chowano tam głównie zmarłych w szpitalu ujazdowskim.

Otwarcie cmentarza przyspieszyły również inne "wypadki losowe". Akurat w 1831 r. Warszawę nawiedziła pierwsza z wielkich epidemii cholery, które w ciągu XIX w. wielokrotnie dziesiątkowały ludność miasta. A że Cmentarz Świętokrzyski i tak był już przepełniony, toteż 29 lipca 1831 r. władze dokonały jego oficjalnego zamknięcia i nakazały grzebać zmarłych z parafii Św. Krzyża i Św. Aleksandra właśnie na Koszykach1.

W porównaniu ze starszymi cmentarzami (w tym Starymi Powązkami) Cmentarz Ujazdowski został zaprojektowany doprawdy z rozmachem ;) Nie dość, że otoczono go murem i rowem, to wytyczono trzy główne aleje oraz siedem poprzecznych, które ujęły przestrzeń w dwanaście kwater. Wybudowano także kostnicę a zarazem domek dla grabarzy zwieńczony sygnaturką i posadzono szpaler grabów. Wjazd znajdował się od ul. Koszykowej.

"Żywot" urządzonej z takim zaangażowaniem nekropolii nie był jednak długi. Ze względu na "niedogodności miejscowych"2 decyzję o jej zamknięciu wydano już w 1838 r.3, aczkolwiek trudno się domyślić, komu cmentarz mógł przeszkadzać, gdyż wedle ówczesnych planów Warszawy okolica była praktycznie niezamieszkana (zob. np. plan z 1856 r.).

Zamknięcie nekropolii nie równało się jednak likwidacji, wkrótce bowiem na jej terenie założono... warzywnik4. Jeszcze w połowie XIX w. Kazimierzowi W. Wójcickiemu między kapustą udało się odszukać wiele "płytów kamiennych z zatartymi już napisami"5 oraz dwa czytelne nagrobki. Jeden był całkiem okazały:

"(...) wyrobiony z kamienia piaskowego przedstawiający rycerza rzymskiego, trzymającego w prawej ręce wieniec laurowy, głowa schylona i oparta o lewą rękę na nagrobku. Na wierzchu krzyż i w nim urna z wężem, poniżej na marmurze napis:

Zwłoki snem wiecznym uśpione Michaliny Ziemięckiej, która w wieku 32 [lat] d. 5 Października (nie ma roku wyrażonego) życie zakończyła.

Na drugiej stronie:

Cieniom Twoim, ostatnią tę pamiątkę poświęcam i proszę o westchnienie do Boga."6

Drugi, w formie nieociosanego kamienia został wystawiony:

"Zwłokom Antoniego Bobrowskiego, Intendenta Jeneralnego Skarbu w Królestwie Polskiem, pozostała żona i dzieci, kładą tę pamiątkę. Żył lat 68. umarł d. 10 Marca 1833."7

W 1883 r. na ów cmentarzyk zabłąkał się dziennikarz "Tygodnika Ilustrowanego" i cóż zastał?8 Z pomników ocalał tylko monument Ziemięckiej (wbrew opisowi Wójcickiego przedstawiający młodzieńca "w cywilu", a nie rycerza) z ponoć nieźle zachowanym metalowym ogrodzeniem9. Oprócz niego na cmentarzu znajdował się drewniany krzyż pośród topoli, dawna kostnica zamieniona na mieszkanie stróża (zob. il. obok), niegdyś zwieńczona sygnaturką, z której dawno już "zniknął" dzwon. Teren nie był ogrodzony, śladu nie zostało po murze (o ile istniał), a granice nekropolii wyznaczał tylko rów i mocno przerzedzony żywopłot.

Tak więc z biegiem lat cmentarz coraz mniej przypominał miejsce pochówków, chociaż na planach Warszawy aż do jego parcelacji był zaznaczany jako kladbišče (ros. cmentarz). Ani okoliczna ludność, ani władze Warszawy nie przejmowały się jednak sakralnym niegdyś charakterem miejsca. We wspomnianym "Tygodniku..." czytamy bowiem, iż służby miejskie:

"Dla wyrównania zapadłych mogił, zimą wozy składały tu błoto i nieczystości uliczne, latem zaś pasały się krowy, konie i trzoda."10

Dopiero w kwietniu 1883 r. główny inżynier miasta, Alfons Grotowski, powiększył obszar dawnej nekropolii o 2 morgi (ok. 1.12 ha)11, ogrodził i zamienił na... szkółkę drzew dla plantacji miejskich.

Ostateczna likwidacja Nowego Cmentarza Ujazdowskiego miała nastąpić w 1913 r. Wówczas, jak donosi ówczesna prasa12, narożnik ul. Koszykowej i Topolowej (Al. Niepodległości) ofiarowano zarządowi Kolei Nadwiślańskiej pod nowe gmachy dla wszytkich biur przedsiębiorstwa. Przeciwległy bok (od ul. Topolowej i Nowowiejskiej) otrzymała Politechnika i tam miał powstać wydział górniczy. Resztę terenu zaproponowano społeczności warszawskich Rosjan z przeznaczeniem na "dom ludowy", aczkolwiek obdarowani grymasili, domagając się pomieszczeń w centrum miasta.

Nie od razu obszar ten został zagospodarowany, być może z powodu wybuchu wojny. Dopiero po odzyskaniu niepodległości na całym terenie po dawnym cmentarzu powstały gmachy Instytutu Aerodynamicznego (l. 1925-1926), Wydziału Elektrotechniki (l. 1929-1934) i Technologii Chemicznej Politechniki Warszawskiej (l. 1929-1934).

© Sowa
13.02.2010

Do góry

Przypisy:

  1. [Ogłoszenie Urzędu Municypalnego miasta stołecznego Warszawy], "Dziennik Powszechny Krajowy" 1831, nr 219, s. 1181.
  2. W. K. Wójcicki, Cmentarz Powązkowski pod Warszawą. T. 3, Warszawa 1858, s. 73.
  3. Kazimierz W. Wójcicki podaje jako datę oficjalnego zamknięcia 1840 r. - W. Wójcicki, op. cit., s. 73.
  4. W sumie za płotem znajdowały się koszary artylerii, więc może w ten sposób zapewniono dzielnym wojakom wyżywienie ;)
  5. W. Wójcicki, op. cit., s. 73.

    Marian Gajewski podaje, że w 1840 r. miało się tam znajdować 19 kamiennych pomników i 180 drewnianych krzyży. - M. Gajewski, Urządzenia komunalne Warszawy : zarys historyczny, (Biblioteka Syrenki), Warszawa 1979, s. 409-410.

  6. W. Wójcicki, op. cit., s. 73.
  7. W. Wójcicki, op. cit., s. 73.
  8. J.I. Starożyk., Cmentarz na Koszykach w Warszawie, "Tygodnik Ilustrowany" 1883, nr 44, s. 283.
  9. Trochę to dziwny nagrobek dla kobiety i co więcej wśród zachowanych w Warszawie pomników z tamtych czasów nie ma żadnego z przedstawieniem mężczyzny upozowanego w ten sposób... Za to podobny monument wystawiono na grobie Ludwiki z Bayerów Białaczewskiej (zm. 1870 r.) w odległej Sławucie (Ukraina).
  10. J.I. Starożyk., Cmentarz na Koszykach w Warszawie, "Tygodnik Ilustrowany" 1883, nr 44, s. 283.
  11. Późniejsze plany Warszawy nie odnotowują zmiany powierzchni dawnego cmentarza ujazdowskiego, ale mógł to być wąski pas równoległy do ul. Topolowej, ot, taki szczegół w granicach błędu ;)
  12. Parcelacya dawnego cmentarza, "Nowa Gazeta" 1913, nr 291, s. 4.

Źródła

  • M. Gajewski, Urządzenia komunalne Warszawy : zarys historyczny, (Biblioteka Syrenki), Warszawa 1979.
  • J.I. Starożyk., Cmentarz na Koszykach w Warszawie, "Tygodnik Ilustrowany" 1883, nr 44, s. 283.
  • W. Wójcicki, Cmentarz Powązkowski pod Warszawą. T. 3, Warszawa 1858, s. 73.


Do góry