Cmentarze


Cmentarz Powstańców Warszawy na Woli

Lokalizacja: ul. Wolska / J. Sowińskiego (przy Cmentarzu Wolskim)
Data założenia: 25 listopada 1945 r.
Obszar: Obszar: 13,3 ha (w 1949 r.)1, 1,5 ha (obecnie)

Historia:

Jak głosi napis na tablicy ustawionej niedaleko pomnika Polegli - Niepokonani cmentarz jest: "największą nekropolią powstania warszawskiego, które wybuchło 1 sierpnia 1944 r. i trwało do 2 października 1944 r.".

Ktoś mógłby powiedzieć, że można się tego domyśleć po nazwie cmentarza, od warunkiem, że ktoś w ogóle wie o jego istnieniu. Tymczasem świadomość tego faktu wśród Warszawiaków jest zatrważająco mała.

Co więcej, tak ważne miejsce na mapie Warszawy posiada wyjątkowo skromną literaturę, zwłaszcza jeśli chodzi o źródła szerzej dostępne. Właściwie oprócz krótkiej notki w Przewodniku... Karola Mórawskiego1 do dyspozycji "badacza" pozostają tylko nieliczne wzmianki w prasie, w wielu miejscach sprzeczne z tekstem wspomnianej książki, a czasem... same ze sobą.

Wszytkiemu winna powojenna sytuacja polityczna, kiedy to przez długie lata mówienie o powstaniu warszawskim było zakazane. Ofiarą tych działań stali się wszyscy polegli (bez względu na sympatie ideologiczne) w 1944 r., a także ich cmentarz.

Pierwsze i ostatnie groby

Oficjalna data utworzenia nekropolii to 25 listopada 1945 r., lecz pochówki na Woli odbywały się aż do początku l. 50-tych. Przy ul. Wolskiej i J. Sowińskiego spoczywają przede wszytkim cywile (ok. 80%)2 oraz żołnierze Armii Krajowej i innych formacji wojskowych zabici przez nazistów w czasie i po upadku powstania. Jednak w większości wypadków próżno by szukać ich kości, gdyż po masowych egzekucjach zwłoki palono. Na przykład latem 1946 r. na cmentarzu pochowano 4 tony prochów tj. szczątki ok. 15 tysięcy ludzi zamordowanych w pierwszych dniach powstania na terenie dawnego Generalnego Inspektoratu Sił Zbrojnych (Al. Ujazdowskie)3. Obok nich złożono ciała ofiar lat okupacji 1939-1945, a więc żołnierzy kampanii wrześniowej 1939 r. i walk o "wyzwolenie" Warszawy z 1945 r., a także Żydów rozstrzeliwanych w l. 1940-1943 na stadionie SKRA, więźniów Pawiaka i okolicznych mieszkańców oraz zamęczonych przez gestapo w Al. Szucha. Znalazło się też... kilku milicjantów poległych "w walce o utrwalenie władzy ludowej"4.

W sumie wolska ziemia przyjęła szczątki 104 tysięcy 105 osób5, ale - co należy jeszcze raz podkreślić - w większości byli to cywile polegli w 1944 r.. Warto przy tym pamiętać, iż oprócz 12-20 tysięcy żołnierzy w powstaniu zginęło ok. 150 tysięcy mieszkańców stolicy6, zatem określenie wolskiego cmentarza największą nekropolią powstańczą jest jak najbardziej uzasadnione.

Piękne plany i brzydka rzeczywistość

Zacznijmy od kwestii najbardziej rzucającej się w oczy, czyli wyglądu Cmentarza Powstańców Warszawy. Niestety, ambitne zamiary uczynienia z tego miejsca mauzoleum pamięci ofiar hitlerowskiego barbarzyństwa przekreśliły racje polityczne.

Pierwszy projekt nekropolii już w 1946 r. sporządzili Romuald Gutt i Alina Scholtz (zieleń) na prośbę płk Jana Mazurkiewicza ps. "Radosław"7. Koncepcja pary znakomitych architektów zakładała przekształcenie terenu między nekropolią katolicką a ul. Redutową w malowniczy cmentarz-park. Osią założenia była szeroka aleja główna, poprowadzona równolegle od muru Cmentarza Wolskiego, poprzez kurhan, do ul. Redutowej. Na tej największej mogile miała stanąć kaplica-mauzoleum, pełniąca jednocześnie funkcję ołtarza polowego8. Prostokątne kwatery, zawierające tak groby zbiorowe, jak i pojedyncze, oddzielono szpalerami drzew. Przewidziano również nagrobki w formie jednakowych krzyży, analogicznych do wystawionych m.in. na cmentarzu w Palmirach (również projektu Gutta i Scholzówny). Nekropolia miała być ogrodzona, choć w sposób dyskretny i estetyczny (parkan obsadzony pnączami lub z przylegającym żywopłotem).

Zdjęcia zamieszczone w "Architekturze" z 1949 r. pokazują, że rozpoczęto prace przy realizacji planów Gutta i Scholzówny, lecz z późniejszych wzmianek prasowych wyłania się nam obraz cmentarza opuszczonego i zaniedbanego.

Tak np. w 1956 r. do redakcji czasopisma "Kierunki" napisał jeden z krewnych osób pochowanych na Woli, opisując dość "nieciekawy" wygląd nekropolii9. Od ul. Wolskiej miała przesłaniać ją kamienica i jakiś warsztat, dominowały głównie ziemne mogiły, niewiele drzew ocieniało cmentarz, a dojście do grobów stanowiły błotniste ścieżki zaledwie kilka miesięcy(?) wcześniej wysypane żwirem. Najgorzej prezentowały się nagrobki: prowizoryczne, o wszelkich możliwych kształtach i wykonane z różnych materiałów. Co więcej, oficjalne obowiązywał zakaz ich wystawiania, gdyż w 1950 r. na cmentarzu zamierzano rozpocząć (kontynuować?) prace porządkowe. Jednak do 1956 r. nic się tam nie zmieniło, więc rodziny poległych często pod osłoną nocy stawiały pomnik, który potem obsługa cmentarza musiała usuwać. Najbardziej przykre dla autora listu było jednak to, że w miejscu pochowku tylu osób zamordowanych w czasie II wojny światowej nie odbywały się żadne uroczystości rocznicowe, mimo że mówienie o powstaniu było już dozwolone.

Z innego listu, nadesłanego w tymże samym roku do "Stolicy", dowiadujemy się, że władze państwowe palcem nie kiwnęły nawet w celu oznaczenia największej zbiorowej mogiły. Czytelniczki, Zofia Ossowiecka i Halina Przyłęcka, wspominały, iż skromną płytę położył Polski Czerwony Krzyż, a: "ktoś z osieroconych postawił krzyż zrobiony z dwóch rur żelaznych połączonych drutem."10 [zob. il. obok]

Rok później (1957 r.) nekropolia wyglądała tak samo. Na łamach "Stolicy" pisano:

"Miejsce jest piękne. W perspektywie alei, przeprowadzonej wśród zieleni, równolegle do ul. Wolskiej, widnieje zbiorowa mogiła, zaopatrzona w kamienną płytę i żelazny krzyż. Obok - porosła bujną zielenią głęboka dolina z lustrem stawu na dnie.

Mogiły powstańców ciągną się szeregami. Drewniane krzyże pochyliły się, drewno próchnieje, upłynęły lata. Oto dwa krzyże zetlałe i chylące się do upadku wspierają się wzajemnie ramionami, jak dwaj ranni żołnierze. Na wielu grobach nie można już odczytać napisów. Na większości - nie ma krzyżów, ziemia się zapadła, wyrównała. Liczne tu sieroce mogiły, nikt się nimi nie opiekuje, bo bliscy wyginęli albo rozproszeni są po świecie. Wkrótce tu będzie pole, zniknie ślad cmentarza wolskich powstańców."11

Zresztą nawet ów kurhan zaopatrzono tylko w tandetną blachę z lakonicznym (choć prawdziwym!) napisem: "Tu spoczywają prochy tysięcy ofiar faszyzmu hitlerowskiego zamordowanych i spalonych w Warszawie 1944 r."

Dopiero w l. 1960-1961 cmentarz został wreszcie uporządkowany według projektu artysty rzeźbiarza mgr Tadeusza Wyrzykowskiego. Jego autor wykorzystał koncepcję Gutta i Scholzówny (układ urbanistyczny, zieleń), uzupełniając ją o własne projekty nagrobków. Niestety atmosfera polityczna nie była na tyle sprzyjająca, aby pracami objąć cały pierwotny teren nekropolii (zob. dalej Mogiły niemal zapomniane).

Całość, mimo zarzutów sterylnej nijakości12, prezentuje się jednak bardzo dobrze. Autor kierował się zasadami symetrii i prostoty, przez co miejsce zyskało atmosferę powagi należną terenowi pochówków. Na każdej z 177 zbiorowych mogił Tadeusz Wyrzykowski wzniósł jednakowe pomniki w formie surowych, kamiennych płyt ustawionych pionowo. Nieraz tworzą one całe ciągi, jeden za drugim pokryte napisem Nieznany i liczbą od kilku do kilkudziesięciu ofiar. Tam, gdzie znalazły się nazwiska, uderza ogromna rozpiętość wieku: kilkumiesięczne dzieci, młode dziewczęta, dojrzali mężczyźni i starcy pamiętający zabory. Wszyscy bezlitośnie zamordowani przez nazistów i ich sprzymierzeńców.

W 1973 r., na fali kolejnej odwilży, na olbrzymim kurhanie, kryjącym 12 ton ludzkich prochów (szczątki 40-50 tysięcy osób)13, wystawiono rzeźbę Gustawa Zemły pt. Polegli - Niepokonani. Pomnik przedstawia konającego wojownika, który własnym ciałem zasłania wyrwę w barykadzie. Warto zwrócić uwagę, że nie dzierży on miecza, ale tarczę, czyli znak obrony, co należy odczytywać jako symbol ludzi broniących się przed agresją, a nie siejących zniszczenie. Swoje znaczenie ma również bruk, którym obłożono kurhan, symbolizujący warszawskie ulice, gdzie w 1944 r. przelewano krew mieszkańców stolicy.

Monument ów właściwie jako pierwszy po wojnie "oficjalnie" upamiętniał powstanie warszawskie14, aczkolwiek mimo wszytko domyślić się tego niełatwo. Stosowną tablicę, informującą o "naturze miejsca", wystawiono bowiem "za plecami" pomnika. Znalazł się na niej następujący napis:

"W tym miejscu spoczywają prochy ponad 50 tysięcy Polaków, cywilnych mieszkańców Warszawy oraz żołnierzy Armii Krajowej, poległych za wolność Ojczyzny zamordowanych przez Niemców podczas powstania warszawskiego w sierpniu i wrześniu 1944 r.

6 VIII 1946 r. złożono tu 117 trumien z prochami osób zamordowanych i spalonych przewiezionych między innymi: z siedziby gestapo w Al. Szucha, ul. Wolskiej, ul. Górczewskiej, Parku Sowińskiego, ze szpitala św. Stanisława (fabryka Franaszka), ul. Moczydło, ul. Młynarskiej."

Cmentarz Powstańców wreszcie zyskał więc jako taką estetykę, ale tylko na niewielkim obszarze. Resztę terenu zamieniono w pseudo-park w żaden sposób nieogrodzony i nieoznaczony15.

Na dzień dzisiejszy (tj. luty 2011 r.) Cmentarz Powstańców Warszawy składa się z obszaru w kształcie litery "L" przylegającego do Cmentarza Wolskiego i ograniczonego od wschodu ul. J. Sowińskiego a od południa ul. Wolską. Natomiast na pozostałym terenie między ul. J. Sowińskiego, Wolską i Redutową znajduje się Park Powstańców16, gdzie (teoretycznie) obowiązuje taki sam "regulamin", jak na Cmentarzu.

Teren nadal nie jest ogrodzony i mimo zabiegów weteranów powstania nie do wszytkich dociera tragiczna historia tego miejsca. Latem na stokach kurhanu opalają się jacyś prostacy, a przez cały rok okoliczni mieszkańcy wyprowadzają tu swoje pieski. Może się "czepiam", ale nawet osoby odpowiedzialne za porządek na nekropolii nie szanują tego miejsca, czego świadectwem jest wykorzystanie jednego z nagrobków jako wieszaka na garderobę ekipy grabiącej liście. Smutne, smutne, nawet ja, hiena cmentarna z długoletnim "stażem", staram się zachować na cmentarzach przynajmniej jakieś pozory kultury.

Mogiły niemal zapomniane...

Od samego początku władzom komunistycznym nie na rękę była pamięć powstania 1944 r. Posunięto się nawet do tego, że w imię racji politycznych starano zatrzeć tak widomy jego ślad, jakim był wolski Cmentarz Powstańców.

Fałszowanie historii zaczynało się już w chwili pochówku. Wiele zwłok grzebano we wspólnych grobach nawet wtedy, gdy można było ustalić tożsamość zmarłych17. Dotyczyło to zwłaszcza żołnierzy Armii Krajowej, których bądź wcale nie wpisywano do ksiąg cmentarnych, bądź uznawano za osoby cywilne.

Przez cały okres stalinowski nie używano też właściwej nazwy miejsca, mówiąc i pisząc ogólnie o Cmentarzu Wolskim lub - jak wspomina cytowany wyżej p. Hulewicz - cmentarzu miejskim18.

Z czasem "opiekę" nad Cmentarzem Powstańców Warszawy przejął Związek Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBoWiD)19, który udzielał (bądź nie) zgody na wykucie nazwisk poległych na płytach nagrobnych. W efekcie na pomnikach znalazły się dane ok. 4 tys. osób20, podczas gdy w Urzędzie Dzielnicy Warszawa-Wola przechowywane są informacje o ok. 30 tys. osób pogrzebanych na Woli.

Mało tego, na pomnikach zaprojektowanych przez Tadeusza Wyrzykowskiego umieszczono kombatancki Krzyż Grunwaldzki - symbol ZBoWiDu - pod którym wykuto napis "Polegli w walce o wolność w powstaniu warszawskim 1944 r." Nie bez racji jest to dziś postrzegane jako fałszowanie historii.

Cokolwiek kontrowersyjna wydaje się także akcja "porządkowania" cmentarza w l. 60-tych XX w. Jego teren został po prostu zaorany bez względu na znajdujące się tam nagrobki, że już nie wspomnę o ludzkich szczątkach naruszonych w ten sposób21. Z drugiej strony zanim podjęto prace, p. Tadeusz Wyrzykowski wraz z kolegą spisał wszystkie nazwiska na wystawionych do tego czasu pomnikach i przeforsował umieszczenie ich na nowych nagrobkach.

Żmudne odkłamywanie historii

Dopiero po 1989 r. można było swobodnie mówić i pisać o powstaniu oraz próbach zafałszowania wojennej historii przez komunistyczne rządy Polski. Tym niemniej jeszcze w 1994 r., pięć lat od upadku PRL-u, Cmentarz Powstańców Warszawy tylko nazwą przypominał o zrywie 1944 r. Andrzej Osęka na łamach "Gazety Wyborczej" pisał, iż jedyna informacja o charakterze miejsca była głęboko ukryta tuż przy kurhanie22. Tandetna blaszana tablica informowała zbłąkanego spacerowicza:

Cmentarz Powstańców Warszawy jest miejscem upamiętnienia walki i męczeństwa narodu polskiego. Na cmentarzu pochowane są szczątki i prochy bohaterskiego ludu Warszawy, zorganizowanych członków ruchu oporu i żołnierzy walczących o wyzwolenie stolicy z niewoli hitlerowskiej w latach 1939 - 1945."23

Celowo rozciągnięto daty pomijając fakt, że większość pochowanych na Woli poległa w 1944 r. Jednocześnie nadal obowiązywał dawny regulamin m.in. zakazujący samowolnego umieszczania napisów na płytach i postumentach, czego przed 1989 r. pilnowała milicja z pobliskiego komisariatu.

Paląca potrzeba odkłamania historii tej nekropolii sprawiła, że po 1989 r. zawiązał się Komitet ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy AK. Za główny cel postawił sobie przede wszytkim wystawienie na cmentarzu symboli powstańczych, aby raz na zawsze było wiadomo, w jakich okolicznościach zginęli pochowani tam ludzie.

W 2001 r., po latach starań, uzupełniono więc pomnik Polegli - Niepokonani o powstańcze kotwice (umieszczone na barykadzie i tarczy bohatera), a także o krzyże. Te ostatnie były notorycznie niszczone, więc dziś tylko skromne symbole Polski Walczącej przypominają o okolicznościach śmierci tysięcy Warszawiaków.

Dopiero w 60. rocznicę wybuchu powstania na cmentarzu stanęły monumenty z prawdziwego zdarzenia, informujące o tragicznej historii miejsca. Tak więc przy ul. Wolskiej znalazł się kamienny blok, objaśniający charakter rozciągającego się dalej "parku" (proj. Gustaw Zemła), a na osi alei głównej, przy murze Cmentarza Wolskiego, wystawiono krzyż-ołtarz z emblematem Polski Walczącej i napisem:

"W hołdzie poległym i pomordowanym".

projektu Tadeusza Wyrzykowskiego.

Najważniejsze jednak, że wreszcie znalazła się obszerna i w miarę rzetelna informacja o samym Cmentarzu Powstańców Warszawy i jego historii. Na wysokiej tablicy, umieszczonej u stóp kurhanu, wykuto następujący tekst:

"Cmentarz Powstańców Warszawy założony w 1945 r. jest największą nekropolią powstania warszawskiego, które wybuchło 1 sierpnia 1944 r. i trwało do 2 października 1944 r.

Spoczywają tu szczątki ok. 104 tysięcy osób. We wspólnych mogiłach pochowano około 100 tysięcy zwłok i prochów ludzkich cywilnych mieszkańców stolicy oraz żołnierzy Armii Krajowej i innych formacji zbrojnych poległych w walkach, zamordowanych w masowych egzekucjach i spalonych podczas 63 dni powstania warszawskiego.

Zwłoki i prochy poległych ekshumowano i przeniesiono na ten cmentarz z różnych dzielnic Warszawy. Pierwszych pochowań dokonano 30 listopada 1945 r. składając tu szczątki odnalezione podczas ekshumacji przy ul. Mokotowskiej 24/29.

W latach 1946 - 1947 oraz w okresie późniejszym kontynuowano chowanie szczątków ekshumowanych z różnych dzielnic stolicy.

Pochowano tu również 3526 żołnierzy Wojska polskiego poległych i zmarłych z ran we wrześniu 1939 r. oraz 231 żołnierzy Wojska Polskiego poległych i zmarłych z ran w latach 1944-1945.

Do budowy cmentarza w obecnym wystroju przystąpiono w początkach lat sześćdziesiątych według projektu artysty rzeźbiarza mgr Tadeusza Wyrzykowskiego.

W 1973 r. w obrębie mogiły kryjącej prochy około 50 tysięcy osób wzniesiony został pomnik Polegli Niepokonani autorstwa artysty rzeźbiarza prof. Gustawa Zemły."24

Z kolei w 2009 r. przy alei głównej po drugiej stronie ul. J. Sowińskiego odsłonięto kolejną tablicę poświęconą:

Harcerzom Szarych Szeregów AK, druhnom i druhom poległym, pomordowanym i zaginionym podczas II wojny światowej i okupacji niemieckiej 1939 - 1945 oraz w powstaniu warszawskim 1944 r.(...)"

W planach jest również wystawienie porządnego ogrodzenia, a przede wszytkim Ściany Pamięci, zawierającej nazwiska osób pochowanych na cmentarzu25.

Formalnie cmentarz - jako nekropolia wojenna - znajduje się pod opieką wojewody mazowieckiego, tym niemniej na jego kształt może wpływać również Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W planach tejże instytucji jest przede wszytkim nowa aranżacja przestrzeni cmentarza26. Za podstawowy problem uznano ukrycie nekropolii, ale także zbytnią "izolację" poszczególnych jej części (np. kurhanu i pomnika Polegli - Niepokonani z mogiłami zbiorowymi). Jednocześnie zgodzono się, że niezbędne jest wystawienie ogrodzenia, wymiana nagrobków, a także sporządzenia możliwie najpełniejszej listy osób pochowanych, w czym ma pomóc Muzeum Powstania Warszawskiego.

Przyznam, ze nie spodziewałam się, aby udało się zrealizować coś z opisanych wyżej planów. W każdym razie nieprędko. A jednak! w 2010 r. lub 2011 r. w internecie pojawiła się Elektroniczna Księga Cmentarza Powstańców Warszawy wraz z formularzem umożliwiającym zgłaszanie kolejnych nazwisk. Miejmy nadzieję, że już niedługo pochowani na Cmentarzu Powstańców wreszcie będą mogli "spać" spokojnie.

© Sowa
11.11.2011

Do góry

Przypisy

  1. K. Mórawski, Przewodnik historyczny po cmentarzach warszawskich, Warszawa 1989, s. 147.
  2. Wypowiedzi p. Wandy Traczyk - Stawskiej z Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy AK na spotkaniu pt. Ocenzurowany dokument powstania : Cmentarz Powstańców Warszawy : historia i przyszłość, zorg. przez Bibliotekę Publiczną m.st. Warszawy, Komitet ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Redakcję "Kuriera Warszawskiego" dn. 7.12.2009 r. w Warszawie.
  3. "Skazańców kładziono na żelaznej kracie rusztu i tracono wystrzałem w tył głowy. Następną warstwę układano w poprzek na zwłokach warstwy pierwszej. Kiedy Piekielny ruszt się wypełnił, zwłoki spalano. - M.S., Mogiły niemal zapomniane, "Stolica" 1957, nr 45, s. 16.
  4. Jakiś czas temu ktoś litościwie zamazał owo hańbiące dziś sformułowanie zwłaszcza, że nazwiska milicjantów umieszczono tuż obok ofiar terroru hitlerowskiego.
  5. Dane uzyskane w 1993 r. z Urzędu Dzielnicy Wola prze Andrzeja Osękę. - A. Osęka, Cmentarz zamaskowany, "Gazeta Wyborcza", 1994, nr 164, s. 12.
  6. M. Getter, Straty ludzkie i materialne w powstaniu warszawskim, (Komentarze historyczne), "Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej" 2004, nr 8-9, s. 67. Edycja elektroniczna.
  7. W Kronice twórczości Romualda Gutta z 1966 r. zaznaczono nawet, że projekt doczekał się realizacji. - G. Jonkajtys - Luba, Kronika twórczości Romualda Gutta, "Architektura" 1966, nr 12, s. 536.
  8. Późniejsze teksty mówią o sarkofagu pod baldachimem wspartym na czterech kolumnach. - Zob. np. M.S., Mogiły niemal zapomniane, "Stolica" 1957, nr 45, s. 16.
  9. W. Hulewicz, (Listy do redakcji), "Kierunki" 1956, nr 28, s. 12.
  10. Z. Ossowiecka, H. Przyłęcka, O pomnik nienzanych ofiar powstania, (Nasi czytelnicy słusznie się domagają...), "Stolica" 1956, nr 36, s. 22.
  11. M.S., Mogiły niemal zapomniane, "Stolica" 1957, nr 45, s. 16.
  12. T. Urzykowski, Miasto Zapomniało, "Gazeta Stołeczna" 2001, nr 252, s. 11.
  13. Karol Mórawski podaje cyfrę 40 tyś ofiar i 12 ton prochów, natomiast Tomasz Urzykowski: 50 tyś i 9 ton. - K. Mórawski, Przewodnik historyczny po cmentarzach warszawskich, Warszawa 1989, s. 147, T. Urzykowski, Miasto Zapomniało, "Gazeta Stołeczna" 2001, nr 252, s. 11.

    W sumie istotne jest, że złożono tam szczątki bezlitośnie mordowanych ludzi, a ich liczba nie zmienia faktu, iż wojska hitlerowskie dopuściły się zbrodni wojennych.

  14. Pomnik wykonano społecznie w państwowych zakładach im. K. Świerczewskiego - K. Mórawski, Przewodnik historyczny po cmentarzach warszawskich, Warszawa 1989, s. 147.

    Pierwotnie barykada była wyposażona w instalację gazową, która po uruchomieniu nadawała pomnikowi dramatyzmu. Niestety pod wpływem czynników termicznych, kamień zaczął pękać, więc mechanizm został zdemontowany. - Wypowiedzi p. Gustawa Zemły na spotkaniu pt. Ocenzurowany dokument powstania : Cmentarz Powstańców Warszawy : historia i przyszłość, zorg. przez Bibliotekę Publiczną m.st. Warszawy, Komitet ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Redakcję "Kuriera Warszawskiego" dn. 7.12.2009 r. w Warszawie.

  15. Około 2001 r. projekt ogrodzenia cmentarza wykonał p. Tadeusz Wyrzykowski, ale nie został on zrealizowany.
  16. Marian Gajewski, powołując się na informacje uzyskane w Biurze Projektów Budownictwa Komunalnego "Stolica", podaje, iż autorem koncepcji Parku Powstańców był inż. Kazimierz Kozłowski. - M. Gajewski, Urządzenia komunalne Warszawy : zarys historyczny, (Biblioteka Syrenki), Warszawa 1979, s. 366.
  17. Po upadku powstania zwłoki poległych zliczał Polski Czerwony Krzyż, który nadawał każdemu zmarłemu numer identyfikacyjny i na podstawie znalezionych przy ciałach dokumentów ustalał tożsamość. Następnie zwłoki przenoszono do masowych grobów, z których po zakończeniu wojny ekshumowano je na Cmentarz Powstańców. Co więcej powstańcy mieli obowiązek zabezpieczyć dokumenty swoich poległych kolegów i koleżanek, aby możliwa była identyfikacja zwłok. Teoretycznie więc wiadomo było, kto został pochowany na Woli, ale w praktyce niektórych osób nie wpisywano do ksiąg cmentarnych, co później stanowiło podstawę do umieszczenia nazwiska na nagrobku. - Wypowiedzi p. Wandy Traczyk - Stawskiej z Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy AK na spotkaniu pt. Ocenzurowany dokument powstania : Cmentarz Powstańców Warszawy : historia i przyszłość, zorg. przez Bibliotekę Publiczną m.st. Warszawy, Komitet ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Redakcję "Kuriera Warszawskiego" dn. 7.12.2009 r. w Warszawie.
  18. Czytając list p. Hulewicza miałam kłopot ze zorientowaniem się, o którym właściwie cmentarzu jest mowa. Z jednej strony wiodła do niego brama z napisem "Cmentarz miejski nr 2" (często zresztą zamknięta), ale z kontekstu wynikało, iż bynajmniej nie chodzi o stary cmentarz katolicki. Także na planach Warszawy z l. 1945-1970 teren Cmentarza Powstańców nie był wyróżniony, tylko zaznaczono jedną, dużą nekropolię wolską, rozciągającą się prawie do ul. Redutowej. - zob. plany Warszawy ze strony trasbus.

    Według słów p. Tadeusza Wyrzykowskiego Cmentarz Powstańców pozostawał pod zarządem miasta (a bezpośrednio pod zarząd Cmentarza Komunalnego "Powązki"), i to ono zatwierdzało projekty uporządkowania nekropolii oraz je finansowało.

  19. Związek Bojowników o Wolność i Demokrację - komunistyczna organizacja kombatancka powstała z przymusowo scalonych związków żołnierzy walczących w II wojnie światowej.
  20. Informacje p. Wandy Traczyk - Stawskiej z Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy AK.
  21. Z tekstu zamieszczonego w 1949 r. na łamach "Architektury" dowiadujemy się, że początkowo cmentarz miał aż 13,3 ha. Tymczasem w kilkanaście lat później jego powierzchnia została zmniejszona do niewielkiego obszaru 1,5 ha. Nasuwa się pytanie, czy w pozostałej części również grzebano zmarłych i co się stało z ich zwłokami? Według informacji udzielonych mi przez p. Adama Siwka z ROPWiM nie ma danych o pochówkach na terenie dzisiejszego Parku Powstańców.
  22. A. Osęka, Cmentarz zamaskowany, "Gazeta Wyborcza", 1994, nr 164, s. 12.
  23. A. Osęka, Cmentarz zamaskowany, "Gazeta Wyborcza", 1994, nr 164, s. 12.

    Napis cytuje również Marian Gajewski, stąd wniosek, iż stosowną tablicę wystawiono nie później niż 1979 r. Autor Urządzeń komunalnych Warszawy podaje zakres dat: 1939 - 1944 - 1945. - M. Gajewski, Urządzenia komunalne Warszawy : zarys historyczny, (Biblioteka Syrenki), Warszawa 1979, s. 426.

  24. Postanowiłam podać napis w całości, gdyż ani w powszechnie dostępnej literaturze, ani w internecie nikt tego nie zrobił. Ot, "dla przyszłych pokoleń" ;)
  25. W związku z tym Komitet ds. Cmentarz Powstańców Warszawy apeluje do rodzin, przyjaciół, znajomych i wszystkich innych, znających nazwiska pochowanych na Woli, o kontakt telefoniczny pod numerami:
    • (022) 822 58 16 - Krystyna Zbyszewska,
    • (022) 815 36 13 - Wanda Traczyk-Stawska

    lub informacje na piśmie na adres:
    Światowy Związek Żołnierzy AK,
    02-008 Warszawa, ul. Koszykowa 82 B
    z dopiskiem: dla Komitetu do Spraw Cmentarza Powstańców Warszawy.

    Na razie (tj. grudzień 2009 r.) ewidencja pochowanych na cmentarzu Powstańców Warszawy udostępniana jest w Urzędzie Dzielnicy Warszawa-Wola.

  26. Wypowiedź p. Adama Siwka (Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa) na spotkaniu pt. Ocenzurowany dokument powstania : Cmentarz Powstańców Warszawy : historia i przyszłość, zorg. przez Bibliotekę Publiczną m.st. Warszawy, Komitet ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Redakcję "Kuriera Warszawskiego" dn. 7.12.2009 r. w Warszawie.

Źródła

  • Cmentarz Poległych w Powstaniu 1944 r. w Warszawie, "Architektura" 1949, nr 3, s. 73-75.
  • W. Hulewicz, (Listy do redakcji), "Kierunki" 1956, nr 28, s. 12.
  • A. Osęka, Cmentarz zamaskowany, "Gazeta Wyborcza", 1994, nr 164, s. 12.
  • Z. Ossowiecka, H. Przyłęcka, O pomnik nienzanych ofiar powstania, (Nasi czytelnicy słusznie się domagają...), "Stolica" 1956, nr 36, s. 22.
  • K. Mórawski, Przewodnik historyczny po cmentarzach warszawskich, Warszawa 1989, s. 147.
  • M.S., Mogiły niemal zapomniane, "Stolica" 1957, nr 45, s. 16.
  • T. Urzykowski, Miasto zapomniało, "Gazeta Stołeczna" 2001, nr 252, s. 11.
  • Wypowiedzi p. Adama Siwka (Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa), Wandy Traczyk-Stawskiej (Komitet ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy AK) i Gustawa Zemły na spotkaniu pt. Ocenzurowany dokument powstania : Cmentarz Powstańców Warszawy : historia i przyszłość, zorg. przez Bibliotekę Publiczną m.st. Warszawy, Komitet ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Redakcję "Kuriera Warszawskiego" dn. 7.12.2009 r. w Warszawie.
  • Wywiad z p. Tadeuszem Wyrzykowskim przeprowadzony w grudniu 2010 r.


Do góry