Cmentarze


Rzymsko-katolicki cmentarz na Woli
(Cmentarz Wolski)

Lokalizacja ul. Wolska 180/182
Data założenia: 1882 r.
Obszar: ok. 12 ha (2009 r.)1
Historia:

Po klęsce powstania listopadowego, jak czytamy w każdym podręczniku rodzimej historii, rozpoczął się okres represji. Rząd carski postanowił uderzyć przede wszytkim w "ostoję polskości" tj. Kościół katolicki, przejmując świątynie katolickie i oddając je prawosławnym. Los ten nie ominął również wolskiego kościoła parafialnego św. Wawrzyńca i św. Stanisława zwłaszcza, że znajdował się w miejscu powstańczej reduty, gdzie Rosjanie ponieśli dotkliwe straty. Wraz z likwidacją kościoła, katolikom odebrano również cmentarz przeznaczając go na pochówki dla prawosławnych (zob. Cmentarz Prawosławny na Woli). Od tego czasu mieszkańcy wsi Wielka Wola, Czyste, Jelonki, Koło, Ochota, Odolany, byli grzebani na Cmentarzu Powązkowskim.

I trwało to aż do... Ano właśnie, z ustaleniem konkretnej daty założenia Cmentarza Wolskiego jest pewien problem, gdyż co innego twierdzą "autorytety", a co innego źródła.

Roku pańskiego... którego?

Zacznijmy od obowiązującej "wersji wydarzeń". Marian Gajewski, w oparciu o relację ks. prałata Jana Podbielskiego, podaje rok 1854, w którym jednocześnie miano reaktywować parafię wolską2.

Tym niemniej dostępne mi źródła wskazują, że odebranie katolikom kościoła nie oznaczało likwidacji samej parafii. O jej istnieniu wspomina m.in. Taryffa domów... z 1852 r.3, a ówczesna prasa donosiła m.in., że 8 maja 1853 r. w parafii miał miejsce odpust z okazji święta jej patrona (tj. św. Stanisława)4. Przez długi czas nabożeństwa odbywały się w prowizorycznej kaplicy przy ul. Wolskiej róg dzisiejszej ul. J. Bema (niegdyś ul. Kościelnej), gdzie w sąsiednim domu znajdowało się również mieszkanie proboszcza5. Dopiero w l. 1859-1860 w ich miejscu powstał nowy kościół parafialny pod wezwaniem św. Stanisława biskupa i męczennika (proj. Józef Orłowski), ale kwestia własnej nekropolii nadal pozostawała otwarta.

Tymczasem podkusiło mnie, aby sprawdzić, czy przypadkiem w ówczesnej prasie nie napisano czegoś o samym Cmentarzu Wolskim. I owszem napisano, wywracając do góry nogami całą chronologię podaną przez ks. Podbielskiego.

Z "Kuriera Warszawskiego" i "Gazety Porannej 2 grosze"6 dowiadujemy się zatem, że w 1880 r. ukazem carskim parafii wolskiej wydzielono 6 morg (ok. 3,36 ha) z gruntów poduchownych7 na teren pochówków. Cmentarz, przeznaczony na 5000 grobów, urządzono ze składek parafian i poświęcono 8 października 1882 r. Na wszelki wypadek sięgnęłam również do starych planów Warszawy. I co? Ano nic. ;) Na planie z 1875 r. (Karta varąavskago učastka)8 nie zaznaczono żadnego cmentarza na zachód od nekropolii prawosławnej.

Myślę więc, że spokojnie możemy uznać ów 1882 r. za oficjalną datę założenia Cmentarza Wolskiego9.

Morgi i pręty, czyli o powiększeniach cmentarza

No dobrze, ale co dalej działo się z naszą nekropolią. Czy w ciągu dziesięcioleci zmieniała swoje granice? Owszem, ale ustalenie konkretów jest cokolwiek kłopotliwe z tych samych powodów, co ustalenie daty założenia nekropolii.

Nadal streszczając informacje ks. Podbielskiego, Marian Gajewski podaje, że cmentarz powiększano kolejno w:

  • 1874 r. - nie wiadomo o ile;
  • 1882 r. - ok. 3,36 ha
  • 1899 r. - ok. 2,61 ha

a w l. 1925-1937 jego powierzchnia miała wynosić ok. 9,1 ha10. Pierwszą datę odrzucamy, drugą już sobie wyjaśniłyśmy, przejdźmy do trzeciej.

Rzeczywiście, w 1898 r. rząd wydzielił kolejne 10 morgów z gruntów poduchownych, z czego 4 morgi i 200 prętów kw. (ok. 1,61 ha) przeznaczono na pochówki w ciągu następnych dwóch lat oraz "drogę 8 m szeroką do szosy kaliskiej"11. Był to przysłowiowy "ostatni dzwonek", gdyż brak miejsca wymusił grzebanie zmarłych na ścieżkach12. Dnia 20 lipca 1899 r. poświęcono nową część cmentarza przylegającą do "starej" nekropolii od południa. Przy tej okazji dziennikarz "Kuriera Warszawskiego" uznał za stosowne poinformować "publiczność", iż cmentarz zbliżony był kształtem do kwadratu i znajdował się na wzgórzu, tuż przy samym forcie "W" (Wola), opierając się jednym bokiem o wał forteczny.

Kolejny fragment ok. 2-3 morg (ok. 1,12 - 1,68 ha) oddano do użytku w 1902 r., resztę (ok. 3 morg tj. 1,68 ha) wydzierżawiono niejakiemu Abramowi Blumentalowi, co okazało się złym pomysłem, gdyż w ciągu lat uznał on, że grunt jest jego własnością i skutecznie blokował pozyskiwanie nowych terenów pod groby.

Następne powiększenie, również kosztem dóbr proboszczowskich, miało miejsce już w 1906 r. Tym razem od wschodu przyłączono pas ziemi o powierzchni 6 morg (ok. 3,36 ha), który po ogrodzeniu poświęcono dopiero w 1908 r. W owym czasie Cmentarz Wolski miał zajmować 33 morgi (ok. 18,4 ha)13, co nijak ma się do naszych danych "źródłowych", z których uzyskujemy powierzchnię ok. 19 morg (ok. 10,6 ha). :( No, chyba że w międzyczasie było jeszcze jakieś powiększenie cmentarza, o którym nie wspomniała ówczesna prasa.

Niestety nie dotarłam do żadnych danych liczbowych za lata międzywojenne, lecz z moich "studiów kartograficznych" wynika, że w owym czasie kształt cmentarza nie uległ zmianie14. Tym niemniej na dość dokładnym planie Warszawy z 1922 r. widać, iż fragment przyłączony w 1899 r. nie był zagospodarowany, czego w 1931 r. nie odnotowali kartografowie Wojskowego Instytutu Geograficznego15.

W pewną konsternację wprawiły mnie plany Warszawy z l. 1958-1962 opracowane przez Państwowe Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych, gdzie Cmentarz Wolski rozciąga się w prostokącie między ul. Fort Wola, Wolską i nieistniejącą już ul. Baltazara16. Mapy te świadczą o smutnych losach największej nekropolii powstania warszawskiego, która przez cały okres stalinowski i kilka lat później była traktowana jako mało znacząca część Cmentarza Wolskiego. Dopiero w l. 60-tych nastąpiło wyraźne wyodrębnienie Cmentarza Powstańców Warszawy i Parku Powstańców.

Zapewne w tym samym czasie cmentarz katolicki "dociągnięto" do ul. Wolskiej, przez co osiągnął dzisiejsze granice17. Wedle moich wyliczeń współcześnie zajmuje teren ok. 12 ha.

Zabudowania cmentarne

Przez pierwsze trzydzieści lat na cmentarzu nie było budynków "użyteczności pogrzebowej". Około 1913 r. na owych 3 morgach oddanych w dzierżawę w 1902 r. planowano wystawić kaplicę, dom przedpogrzebowy, "garaż" dla karawanów, stajnie dla koni oraz mieszkania dla kapelana i służby cmentarnej, ale co najmniej do 1917 r. nie udało się wyeksmitować ich dotychczasowych użytkowników (tj. rzeczonego Abrama Blumentala).

Czy w wolnej Polsce coś się zmieniło? Nie wiem :( Po II wojnie światowej, zapewne w l. 60-tych, od ul. Wolskiej ulokowano zabudowania zarządu cmentarza oraz warsztaty kamieniarskie. Wtedy też powstał kościółek pw. św. Grzegorza Wielkiego (poświęcony 23 grudnia 1962 r.), który zastąpił wzniesioną w l. 50-tych XX w. drewnianą kaplicę18. Od 1970 r. ostatniej drodze wolskich nieboszczyków "przygrywają" dzwony z nowej dzwonnicy. Z kolei w XXI w. przy wejściu na cmentarz stanęło kolumbarium.

Na przedpolu cywilizacji

Aż do czasów po II wojnie światowej okolica nekropolii miała charakter raczej wiejski. Tym niemniej, za sprawą prężnie działającego od 1916 r. Towarzystwa Przyjaciół Woli, już w 1918 r. na Cmentarzu Wolskim powstał pierwszy w Warszawie pomnik Polaków poległych w I wojnie światowej19. Myślę, że można ów fakt interpretować nie tylko jako przejaw lokalnego patriotyzmu, ale też chęć nobilitacji cmentarza, jakby włączenia go w historię Polski.

Z dawnej prasy dowiadujemy się jednak, że starania garstki patriotów znajdywały niewiele zrozumienia wśród lokalnej społeczności20. W 1922 r. "Kurier Warszawski" donosił, że cmentarz był niesamowicie zachwaszczony, a okoliczna ludność katolicka wypasała na nim krowy, podczas gdy żydowska - kozy. Ów "sztafaż zwierzęcy" dodawałby cmentarzowi może i trochę uroku, gdyby nie "tło" z połamanych krzyży i pozrywanych ławek. Oddajmy zresztą głos dziennikarzowi "Kuriera...":

"Kwiatek lub trawa na grobie należy do rzadkości. Za rok nikt zapewne nie odszuka grobu wśród chwastów. Cmentarz stał się siedliskiem okolicznych łobuzów i uliczników. Wandalizm i barbarzyństwo przerażające."21

Co bardziej wrażliwi mieszkańcy okolic za ową sytuację winili dozór, który nie interesował się stanem nekropolii.

Sprawę pogarszał fakt, że cmentarz znajdował się dość daleko od "wielkiego świata" tj. Warszawy22, no ale miał przecież obsługiwać głównie mieszkańców przedmieść.

Z czasem "klienteli" jednak przybywało, gdyż Wola zaczęła się coraz bardziej zaludniać, a już w wolnej Polsce na terenach dawnego Fortu "W" ulokowano Szkołę Wojsk Samochodowych. Innymi słowy pojawiła się paląca potrzeba zapewnienia jakiejś komunikacji z miastem. Toteż w 1924 r. przedłużono linię tramwajową wzdłuż ul. Wolskiej przy cmentarzu budując "pętlę"23. Po II wojnie światowej również dbano o komunikację w tej okolicy, co zapewne miało związek z powstaniem na terenie dawnego fortu zakładów im. M. Nowotki. W każdym razie obok tramwajów zorganizowano dodatkowo miejsce postoju dla autobusów.

Czyja ta miedza?

Nieco zagmatwane są kwestie własnościowe Cmentarza Wolskiego, jak zresztą w ogóle nekropolii powstałych w zaborze rosyjskim. Jako się rzekło, miejsce pochówków dla Woli i okolic zostało założone na państwowych gruntach, chociaż zabranych Kościołowi. Co prawda cmentarz obsługiwało duchowieństwo katolickie i był przeznaczony tylko dla wyznawców tej religii, ale do 1919 r. administrował nim świecki dozór.

Teoretycznie w rok po odzyskaniu niepodległości zlikwidowano dozory kościelne, a w 1925 r. podpisano konkordat, lecz uchylenie aktów prawnych sprzecznych z jego postanowieniami nastąpiło dopiero w 1931 r.24

Tymczasem po wojnie, w l. 50-tych odwiedzających Cmentarz Wolski "witał" napis "Cmentarz miejski nr 2"25. Zapewne dopiero na przełomie l. 70-tych i 80-tych został oddany Kościołowi, a w 1980 r. podporządkowano go bezpośrednio Kurii Metropolitalnej Warszawskiej26.

Okiem turysty

Większa część nekropolii znajduje się na łagodnie wznoszącym się terenie, przez co połowa cmentarza przypomina malowniczy stok pokryty... nagrobkami. Gdybyż jeszcze były to jakieś dzieła sztuki otoczone zielenią, całość prezentowałaby się niewątpliwie ciekawie. Musimy jednak pamiętać, że klientela cmentarza nie należała do najbardziej zamożnych, a i dziś dominują tam proste groby z lastryko.

Gdyby ktoś pokusił się o wyznaczenie najstarszej części cmentarza tylko na podstawie nagrobków, niechybnie... czas by stracił ;) Akurat najbardziej "wiekowy" fragment nekropolii pozbawiony jest praktycznie starych pomników, a inne "zabytkowe" monumenty są rozsiane praktycznie po całym terenie cmentarza. Natomiast część położona po drugiej stronie ul. Sowińskiego nie wyróżnia się niczym za wyjątkiem "industrialnego" pejzażu, który tworzą m.in. pobliskie zakłady Danone.

Najstarsze nagrobki, jakie udało mi się odnaleźć, pochodzą z końca XIX w., a zwłaszcza z pierwszej dekady XX w. Co ciekawe nawet wśród nowszych pomników znajdzie się kilka egzemplarzy niemal dosłownie nawiązujących do wzorów XIX-wiecznych. Mowa np. o pomniku rodziny Starczewskich (po 1924 r.), będącym dość kiepską kopią nagrobka Juliana Markowskiego (1912 r., B. Mazurek) ze Starych Powązek. W sumie mogło być gorzej, ale porównując oryginał wykonany w brązie i jego kopię z cementu, na dodatek pokrytego łuszczącą się farbą olejną, naprawdę trudno nie krytykować ;) Natomiast całkowicie "achronologiczna" jest rzeźba na grobie rodziny Mirzyńskich. Piękny posąg zasmuconego dziewczęcia mógł stworzyć tylko przedwojenny artysta, lecz najstarszy pochówek w tym miejscu datuje się na 1956 r. ...

Z "poprzedniej epoki" pochodzi też kilka kaplic, aczkolwiek można je policzyć na palcach jednej ręki. Większość jest dosyć skromna: nie przekraczają wysokością 2 m i zdobione są najprostszymi ornamentami. Na tym tle wyróżnia się co najwyżej mauzoleum rodziny Matuszewskich (pocz. XX w.) ozdobione płaskorzeźbą Archanioła Michała.

Jednak większość nagrobków w "starej" części cmentarza powstała z okresie międzywojennym. Z pewnymi wyjątkami (np. grobowiec rodziny Jana Peterka, zm. 1932 r.) zazwyczaj reprezentują szablonową produkcję kamieniarską "z dolnej półki". Ot, np. popularne przez cały XIX w. mniej lub bardziej skomplikowane cokoły z piaskowca zwieńczone kamiennym albo metalowym krzyżem. Natomiast jeśli ktoś miał większe "ambicje artystyczne", a przy okazji dysponował sporą ilością gotówki, zamawiał jeden z kilku modelów steli z wypukłorzeźbioną anielicą "załamaną", zadumaną lub (dla odmiany) sypiącą kwiaty. Nagrobki te cieszyły się ogromną popularnością, gdyż liczne ich egzemplarze namierzyłam również na innych, mniejszych cmentarzach warszawskich (m.in. na Tarchominie czy Służewiu). Przykłady wolnostojącej rzeźby figuralnej (zazwyczaj figury Najświętszej Marii Panny lub Chrystusa) można policzyć na placach obu rąk, przy czym wszytkie tkwią w stylistyce XIX-wiecznej.

Okres powojenny, jak niestety ubolewa każdy przewodnik po cmentarzach, przyniósł upadek sztuki nagrobkowej. Takoż i na Cmentarzu Wolskim zaroiło się od robionych na jedną modłę lastrykowych pomników, ale wśród morza tej tandety znajdzie się kilka wyjątków. Pozwolę sobie o nich wspomnieć, coby nikt nie powiedział, że ciągle tylko marudzę ;)

Na uwagę zasługują więc dwa krucyfiksy, z których jeden znajduje się niedaleko ul. Wolskiej na anonimowym grobie, a drugi w "starej" części cmentarza na miejscu spoczynku Stanisława Kowala (zm. 1995 r.). W obu wypadkach artyści poprzez deformację postaci Ukrzyżowanego osiągnęli niesamowitą ekspresję, wyróżniającą ich dzieła na tle masowo powielanych krzyżyków rodem jeszcze z XIX w. I... to tyle. Być może na Cmentarzu Wolskim znajdzie się jeszcze jakieś inne wybitne dzieło sztuki współczesnej, ale na razie nie wpadło mi w oko.

Osobiście zaintrygowała mnie oryginalna metoda "upiększania" nagrobków, polegająca na malowaniu ich farbą olejną. Najczęściej wybierano dość rzucające się w oczy kolory np. pomarańczowy lub niebieski27 i chociaż dziś są one przykurzone, to w czasach "świetności" Cmentarz Wolski musiał wyglądać naprawdę radośnie ;)

Jednak dziś sprawia wrażenie dość przeciętnej nekropolii, gdzie tylko od czasu do czasu jakiś "antyk" ożywi monotonię współczesnych lastrykowych pomników. Stare nagrobki, nawet te o wątpliwej wartości historyczno-artystycznej nie są jednak (masowo) usuwane, ani zabudowane. Owszem tu i ówdzie między "plecami" nowego lastryko wciśnięty jest jakiś "zabytek", ale w skali tak dużego cmentarza nie są to ani liczne, ani "gorszące" wypadki. Myślę jednak, że stali bywalcy tej nekropolii mogliby powiedzieć więcej na temat szacunku zarządu dla pomników cmentarnych. Mój początkowy entuzjazm osłabł znacznie, kiedy podczas ostatniej wizyty (listopad 2009 r.) znalazłam płytę nagrobną użytą do... utwardzenia przejść między grobami.

W skali ocen od dwóch do pięciu Cmentarzowi Wolskiemu przyznałabym... hmmm... trzy z plusem albo cztery z ogromniastym minusem. Spacerowicza razi przede wszytkim monotonia nagrobków i mała ilość drzew czy krzewów, które traktuje się bardziej jako zawadą niż element ozdoby nekropolii. Sytuację "ratuje" Cmentarz Powstańców Warszawy, którego bujna zieleń stanowi piękne tło dla nagrobków Cmentarza Wolskiego. Układ alejek oparty jest na planie szachownicy, przy czym należy oddać cześć twórcom cmentarza, że zaprojektowali naprawdę wygodne, szerokie dojścia do mogił: można ławeczkę postawić, a jeszcze sporo miejsca zostanie. Groby, chociaż praktycznie wszytkie robione na jedną modłę, są zadbane i - jak to u nas - zasypane kwiatami (prawdziwymi lub sztucznymi). W ogóle dekoracja pomników bywa często bardzo... malownicza, gdyż składają się na nią wspomniana roślinność i cała gama różnokształtnych lampionów, a wszytko zazwyczaj w jaskrawych kolorach. Czasami można znaleźć wręcz artystyczne "instalacje", których nie powstydziłby się żaden awangardowy twórca ;P

"Duszą", a właściwie "duszami" nekropolii są koty: wszelkiej maści i urody. Od razu podbiły moje serce, mimo że bardzo niechętnie pozowały do zdjęć. Dopiero, kiedy słoneczko nieco przygrzało, można je było spotkać jak wylegują się na nagrobkach nie bacząc na ludzi tak żywych, jak i zmarłych. Cóż, taka ich kocia natura :)

© Sowa
29.08.2010

Przypisy:

  1. Pomiar dokonany przez mechanizm Serwisu mapowego m.st. Warszawy, gdyż nie udało mi się dotrzeć do konkretnych danych.
  2. M. Gajewski, Urządzenia komunalne Warszawy : zarys historyczny, (Biblioteka Syrenki), Warszawa 1979, s. 395.

    Za Marianem Gajewskim informacje księdza prałata powtarzają wszytkie późniejsze opracowania, w tym Przewodnik... Karola Mórawskiego, gdzie zresztą doszło do jakiejś "literówki". Autor podaje datę 1874 r., chociaż w następnym akapicie powołuje się na równoczesne reaktywowanie parafii św. Stanisława. - K. Mórawski, Przewodnik historyczny po cmentarzach warszawskich, Warszawa 1989, s. 96.

  3. Taryffa domów miasta Warszawy Pragi z planem ogólnym i 128 szczegółowych planików ulic i domów, ułożona przez H. Świątkowskiego, Warszawa 1852, s. 35.
  4. Nabożeństwo, z braku stosownej świątynii, odbyło się w kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach. - "Kurier Warszawski" 1853, nr 119, s. 609.

    Parafia wolska miała dwóch patronów: św. Wawrzyńca i św. Stanisława. Pierwszy kościół, przy Reducie Wolskiej, nosił wezwanie obydwu świętych, lecz Taryffa... z 1852 r. za patrona parafii podaje już tylko św. Wawrzyńca. Tymczasem nowy kościół przy ul. J. Bema powierzono opiece św. Stanisława biskupa i męczennika. Kolejny kościół wybudowano na przełomie XIX/XX w. wg projektu Józefa P. Dziekońskiego przy ul. Wolskiej 76 również miał za patrona św. Stanisława, aczkolwiek na planie Warszawy z 1926 r. nosi on wezwanie św. Wawrzyńca... W 1927 r. utworzono przy nim parafię św. Wojciecha i od tego świętego określa się wezwanie świątynii. Natomiast stara świątynia wolska, po odebraniu prawosławnym w 1923 r. stała się kościołem nowej parafii św. Wawrzyńca. Strasznie to wszytko zagmatwane :( - Zob. też. [A. Luft], Przewodnik po kościołach dawnych przedmieść Warszawy, Warszawa 1980.

    W codziennej mowie okolicznych mieszkańców "stary" kościół przy Cmentarzu Prawosławnym to kościół św. Wawrzyńca, kościół przy ul. J. Bema - św. Stanisława, a przy ul. Wolskiej 76 - św. Wojciecha.

  5. Taryffa domów miasta Warszawy Pragi z planem ogólnym i 128 szczegółowych planików ulic i domów, ułożona przez H. Świątkowskiego, Warszawa 1852, s. 63
  6. Oprac. na podst.: "Gazeta Poranna 2 grosze" 1917, nr 263, s. 1, "Kurier Warszawski" 1882, nr 226, s. 5, "Kurier Warszawski" 1899, nr 199, s. 1, "Kurier Warszawski" 1908, nr 171, s. 3, "Kurier Warszawski" 1909, nr 69, s. 3.
  7. W ramach represji po powstaniu styczniowym w 1864 r. odebrano Kościołowi katolickiemu dobra ziemskie w zamian wyznaczając stałą pensję z kasy rządowej (jej wysokość nie zmieniła się do końca zaborów). Grunty, na których założono Cmentarz Wolski, chociaż pierwotnie należały do duchowieństwa były administrowane przez rząd. W 1912 r. na ich części założono cmentarz mariawicki.
  8. Jest to mapa wojskowa, sporządzona przez Korpus Topografów Wojskowych pod dowództwem por. Kiriczenki w skali 1 : 16 800, więc raczej można jej wierzyć ;)
  9. W "Kurierze Warszawskim" z 1909 r. podano datę założenia cmentarza 1872 r., co wygląda na ewidentną literówkę, aczkolwiek powtórzoną dwukrotnie. Wspominam o tym z "kronikarskiego obowiązku" ;)

    Datę 1882 r. potwierdza natomiast ks. Feliks Puchalski, pisząc o Cmentarzu Powązkowskim, iż służył również parafii wolskiej do 1882 r.: "w którym otwarto cmentarz katolicki na Woli" - F. Puchalski, W sprawie cmentarzy katolickich st. m. Warszawy, [B.m.] 1916, s. [1].

  10. M. Gajewski, Urządzenia komunalne Warszawy : zarys historyczny, (Biblioteka Syrenki), Warszawa 1979, s. 395.
  11. "Gazeta Poranna 2 grosze" 1917, nr 263, s. 1.

    Dopiero w 1917 r. drogę wysypano żwirem betonowym, urządzono chodniki i ścieżki, ale - nad czym ubolewał dziennikarz "Gazety Porannej 2 grosze" - nie wysadzono jej drzewami. - "Gazeta Poranna 2 grosze" 1917, nr 235, s. 3.

    Szosa Kaliska to dawna nazwa ul. Wolskiej obejmująca jej odcinek od ul. Płockiej w stronę wsi Jelonki. Przemianowana na ul. Wolską w okresie międzywojennym.

  12. Zbiór W. Przyborowskiego XI, 58. Archiwum m.st. Warszawy.

    Wycinek prasowy datowany jest na 1899 r., co jednak nie musi być zgodne z prawdą.

  13. "Kurier Warszawski" 1908, nr 171, s. 3.
  14. Najstarszy plan Warszawy (do którego udało mi się dotrzeć) z zaznaczonym Cmentarzem Wolskim opracowano w 1916 r. (Plan miasta stołecznego Warszawy i okolic z oznaczeniem nowych granic okręgów milicyjnych, wykonany w lipcu 1916 r. w biurze pomiarów przy sekcji wodociągów i kanalizacji miasta stołecznego Warszawy). Jest on szczególnie ciekawy ze względu na nazwy ulic m.in. dzisiejsze przedłużenie ul. J. Sowińskiego, przecinające Cmentarz Wolski, nosiło miano ul. Cmentarnej.

    Jeśli chodzi o okres międzywojenny, to przejrzałam głównie plany z l. 1924-1939 zamieszczone na stronie Archiwalne plany Warszawy [w:] Trasbus.com : historia warszawskiej komunikacji miejskiej.

    Tym niemniej korzystanie ze źródeł kartograficznych jest związane z pewnym ryzykiem, zwłaszcza jeśli są to popularne wydania planów miast. Na przykład na planie Warszawy z ok. 1926 r. na całej długości między ul. Redutową a wałami Cmentarza Prawosławnego grzebano zmarłych, co jest dosyć... zastanawiające.

  15. Por. Plan m.st. Warszawy : [z oznaczeniem terenów państwowych i miejskich : skala 1:10 000] 1922 r. oraz Pas 40 - Słup 32 - A : Warszawa Wola : skala 1:25 000 1931 r. (UWAGA! Plik 15 MB).
  16. Plany można obejrzeć m.in. na stronie Archiwalne plany Warszawy [w:] Trasbus.com : historia warszawskiej komunikacji miejskiej.

    Ulica Baltazara była równoległa do Redutowej, jej fragment "zachował się" między ul. Pustola a Nakielską.

  17. Prawdopodobnie z 1. połowy l. 60-tych okresu pochodzi plan nekropolii zamieszczony na budynku zarządu cmentarza. Widać na nim takie osobliwości jak: "ulica bez nazwy" (przedłużenie ul. Bodzanty), Park Sowińskiego w miejscu Parku Powstańców, przedłużenie ul. Falkowskiej do Sieradzkiej, nieobecne na planach z 2. połowy l. 60-tych czy ul. Baltazara, która z planów Warszawy zniknęła w 2. połowie l. 70-tych.

    Podejrzewam, iż właśnie w l. 60-tych dokonano ponownej numeracji kwater, gdyż na rzeczonym planie są liczone od ul. Wolskiej, chociaż jak sobie powiedziałyśmy wyżej, był to najnowszy z przyłączonych fragmentów nekropolii.

  18. [A. Luft], Przewodnik po kościołach dawnych przedmieść Warszawy, Warszawa 1980, s. 42.
  19. K. Mórawski, Z niedawnej przeszłości warszawskiej Woli [w:] Straty Warszawy 1939 - 1945, pod red. W. Fałkowskiego, Warszawa 2005, s. 115. Edycja elektroniczna.
  20. Oprac. na podst.: "Kurier Warszawski" 1922, nr 250, s. 2.
  21. "Kurier Warszawski" 1922, nr 250, s. 2.

    Równą popularnością wśród wolskiego "elementu" cieszył się także Cmentarz Prawosławny.

  22. Do 1916 r. był poza jej granicami.
  23. Już w 1908 r. uruchomiono tramwaj konny kursujący od Cmentarza Wolskiego do ul. Młynarskiej. - Sieć komunikacji miejskiej w poszczególnych latach : schematy [w:] Trasbus.com : historia warszawskiej komunikacji miejskiej

    Marian Gajewski, a za nim Karol Mórawski podają 1928 r. za datę uruchomienia tramwaju elektrycznego. Ja tam wierzę jednak autorom strony Trasbus, gdyż widać że została opracowana rzetelnie, w oparciu o wiarygodne źródła (m.in. plany komunikacji miejskiej).

  24. Ustawa z 26 maja 1931 r. (Dz. U. RP nr 51 z 1931 r., poz. 424).
  25. W. Hulewicz, (Listy do redakcji), "Kierunki" 1956, nr 28, s. 12.
  26. [A. Luft], Przewodnik po kościołach dawnych przedmieść Warszawy, Warszawa 1980, s. 42.
  27. W istocie przynosi to nagrobkom więcej szkody niż pożytku. Nie pozwala bowiem wyparować wodzie wsiąkającej w pomnik, która przy niskich temperaturach zamarza i rozsadza kamień.


Do góry