Cmentarze


Rzymsko-katolicki cmentarz na Czerniakowie

Lokalizacja: ul. Powsińska 44/46.
Data założenia: 1906 r., 11 sierpnia 1907 r. (poświęcenie)
Obszar: 1,95 ha (teren grzebalny) lub 2,2 ha (z pomieszczeniami gospodarczymi)1

Historia:

Starania o założenie cmentarza na Czerniakowie trwały przez kilka lat2. Grunt, o powierzchni 6 morg (ok. 3,36 ha), chciała podarować księżna Jabłonowska, ale przedsięwzięcie zablokowały władze wojskowe argumentując, że okoliczni mieszkańcy podlegają parafii wilanowskiej, posiadającej już nekropolię. Cóż z tego, iż ledwo starczała ona na potrzeby lokalne i znajdowała się ona szmat drogi od Czerniakowa...

Dopiero po utworzeniu ok. 1906 r. przy kościele św. Antoniego Padewskiego osobnej parafii dla Sielc, Siekierek i Czerniakowa władze zgodziły się na założenie cmentarza.

W między czasie zmarła jednak księżna Jabłonowska i nagle wszystko stało się o wiele bardziej skomplikowane. Okazało się bowiem, że folwark czerniakowski, z którego dóbr miano wydzielić teren pod cmentarz, został dwa lata wcześniej wydzierżawiony na lat dziesięć. Dzierżawca domagał się od Potockich (spadkobierców Jabłonowskiej) wynagrodzenia za owe 6 morg, co naturalnie dziedzicom Wilanowa nie było w smak. Założenie cmentarza stanęło pod wielkim znakiem zapytania, lecz mieszkańcy Czerniakowa byli tak zdesperowani, że postanowili sami wykupić ziemię. Fundusze zamierzano pozyskać od właścicieli okolicznych gruntów i znowu wypadło, że Potoccy musieliby zapłacić najwięcej. Ostatecznie księstwo podarowali ziemię pod przyszły cmentarz, choć o nieco mniejszej powierzchni.

Grunt (3 morgi tj. ok. 1,7 ha)3 na ten zbożny cel odstąpił Konstanty Potocki (właściciel Czerniakowa)4 i już w tymże 1906 r. teren został wymierzony, a parafian zachęcano do pomocy przy wystawieniu ogrodzenia.

Oficjalne otwarcie cmentarza nastąpiło 11 sierpnia 1907 r., co upamiętniono dla przyszłych pokoleń, wystawiając na prawo od wejścia kamienny krzyż z następującą inskrypcją:

"Dnia 11 VIII 1907 r. pomnik postawiony na pamiątkę założenia i poświęcenia nowego cmentarza parafialnego przez J.E. biskupa Zygmunta Ruszkiewicza, za staraniem ks. Marcina Kominka, pierwszego proboszcza czerniakowskiego, z fundacji Józefa i Józefy z Wojdynów małżonków Wardeckich."5

Nekropolia służyła głównie okolicznym mieszkańcom, wśród których wieczny odpoczynek znaleźli również. żołnierze z batalionu "Oaza" polegli w powstaniu warszawskim. Szczególnie wymowne są jednak nagrobki cywilnych ofiar 1944 r. np.: "Grób rodzinny Anny Keller [z] Bemów Modzelewskich rozstrzelanych w Powstaniu Warszawskim w r. 1944" czy Jana i Mieczysława Chludzińskich ozdobiony piękną, brązową plakietą z napisem "Jezu, ratuj, bo giniemy - Powstanie Warszawa 1 VIII - 2 X 1944". Z powojennych pochówków warto wspomnieć o grobie (i to nie byle jakim) znanego reżysera Stanisława Barei (1929-1987), poety i senatora Feliksa Gwiżdża (1885-1952) czy śpiewaka operowego Adama Dobosza (1885-1952).

Obecnie (2010 r.) cmentarz zajmuje teren w kształcie trapezu między ulicami: Powsińską, św. Bonifacego i Czyżewską i w całości ogrodzony jest niskim murkiem.

Okiem turysty

Dzisiejsze położenie cmentarza ma znaczenie iście "symboliczne". Nekropolia znajduje się bowiem tuż przy ruchliwej ul. Powsińskiej, po przeciwnej stronie ogromnego centrum handlowego Sadyba Best Mall. Wystarczy przejść dwa kroki, aby ze świata żywych przenieść się do świata martwych (zwłaszcza, jeśli ktoś próbuje przebiec Powsińską na czerwonym świetle ;P).

Przekroczywszy więc główną bramę od ul. Powsińskiej stajemy na nekropolii czerniakowskiej. Przed nami najszersza z cmentarnych alej, pretendująca do miana "głównej", czego można się domyślić po okazałości sąsiadujących z nią pomników oraz pięknych starych drzewach, ocieniających krzywy asfalt.

Niestety cmentarz jako taki sprawia wrażenie nader przykre :( Groby, w przeważającej części tandetnej, powojennej produkcji, są tak ciasno stłoczone, że aby do któregoś dojść, trzeba deptać po innych nagrobkach.

Zapewne jest to związane z wiejskim niegdyś charakterem cmentarza, gdzie skromne, tymczasowe pomniczki i niewielka liczba pochówków nie wymusiły jakiejś racjonalnej akcji projektowej6. Skutek każdy widzi: groby kopane byle jak i byle gdzie nie zostały ujęte w kwatery i chociaż starano się zorganizować je w rzędy, to... cóż... ktoś-kiedyś nieraz zgubił przy tym "rytm" ;).

Na cmentarzu znajdują się również resztki "kwatery aniołków", lecz i one zostały bezdusznie wtłoczone między groby dorosłych.

W tej ciasnocie niewiele miejsca pozostało dla zieleni, toteż okazalsze drzewa znajdziemy tylko w pobliżu aleii głównej, lecz nawet w nowej części gdzieniegdzie ocalały jakieś krzaczki, z wielkim trudem ożywiające może lastryka.

Nawet tak "spontaniczne" gospodarowanie przestrzenią cmentarza mogłoby dać całkiem interesujące efekty, gdyby nie zastosowanie prawie na każdej mogile "łóżkowego" typu nagrobka z tumbą wypełniającą całą przestrzeń grobu. Wystarczyłaby przecież jakaś elegancka stela czy krzyż na postumencie, ustawiony "w głowach" i już mamy więcej przestrzeni. Niestety jedyne i nieliczne przykłady tego typu rozwiązań datują się na okres międzywojenny.

No właśnie, co jeszcze można rzecz o pomnikach? Cóż, nie są to Stare Powązki, choć widać, że inspirowały lokalnych mieszkańców i/lub kamieniarzy (por. nagrobek Emilii Janowskiej, zm. 1927 r. z pomnikiem Lucynki Święckiej, zm. 1907 r.). Z kaplic doliczyłam się zaledwie jednej wystawionej dla familii Stanisława Chmielarza (zob. il. obok), gdzie po wojnie "grzebali" się członkowie rodziny Bareja (spoczął tam m.in. Stanisław Bareja). Natomiast pośród powojennych "łóżek" uparty turysta doszuka się kilku pomników o formach, wywodzących się jeszcze z XIX w. (np. Stanisławy Rajzer, zm. 1928 r.).

Rzeźby figuralnej nie uświadczymy zbyt wiele, ale to co jest robi wrażenie, choć niekoniecznie pozytywne. Wchodzącym główną bramą z pewnością rzuci się w oczy wspomniany aniołek na grobie Emilii Janowskiej, kilka kroków dalej całkiem udana Madonna nad miejscem spoczynku rodziny Modrzejowskich (ok. 1912 r.) sąsiadująca z - przepraszam za skrajny subiektywizm - koszmarną podobizną Andrzejka J. Młynarczaka (zm. 1951 r.). Pewien urok posiada natomiast współczesna rzeźba anioła na grobie rodziny Rockich (ok. 2006 r.) oraz dwa grobowce Sióstr św. Rodziny z przedstawieniem św. Józefa z małym Jezuskiem oraz właśnie Świętej Rodziny (1999 r.). Osobiście najbardziej wzruszyła mnie brązowa plakieta na wspomnianym grobie rodziny Chludzińskich, przedstawiająca Chrystusa ukrzyżowanego na tle orła w koronie, jak w bezsilności opłakuje los warszawiaków mordowanych w 1944 r.

Generalnie na Cmentarzu Czerniakowskim dominuje lastrykowa monotonia, tylko od czasu do czasu urozmaicana jakimś ocalałym (na razie) przedwojennym nagrobkiem z czerwonego piaskowca lub innego gatunku kamienia. Niestety nie jest to żaden wyjątek na tle warszawskich nekropolii :(

© Sowa
3.04.2011

Przypisy:

  1. Pomiar na ortofotomapie 2008 narzędziem z Serwisu Mapowego m.st. Warszawy.
  2. Zgodnie z Miejskim Systemem Informacji dziś cmentarz leży na Sadybie, co nieco mija się z historią okolicy. Sadyba, a dokładnie osiedle mieszkaniowe o tej nazwie, powstała w 1924 r. na terenie ówczesnego Czerniakowa. - Hasło Czerniaków [w:] Encyklopedia Warszawy, [red. prowadzący B. Kaczorowski], Warszawa 1994 s. 123-124.
  3. Według wycinka, znajdującego się w Zbiorze W. Przyborowskiego, miały to być 2 morgi. - Zbiór W. Przyborowskiego, Archiwum m.st. Warszawy, XXV 71.
  4. Jak nie omieszkała odnotować prasa, parafianie odwdzięczyli się Potockiemu tłumnie przybywając na nabożeństwo rocznicowe za spokój duszy ś.p. ordynata w 1909 r. - Zbiór W. Przyborowskiego, Archiwum m.st. Warszawy, XXXI 301.
  5. Podaję za: K. Mórawski, Przewodnik historyczny po cmentarzach warszawskich, Warszawa 1989, s. 56.

    Z fundacji Wardeckich był zapewne pomnik, choć to dziwne, że przy okazji nie wspomniano o takim panu, jak Potocki...

  6. Tym niemniej ustawy państwowe i towarzyszące im instrukcje nakazywały:

    Każdy cmentarz powinien być podzielony na sekcye, czyli kwatery, pewną liczbę grobów zawierać mogące. Sekcye te mają być od siebie oddzielone dróżkami i oznaczone słupkiem z numerem porządkowym (...).

    Dla zapobieżenia chodzeniu po mogiłach i dla utrzymania porządku na cmentarzu, powinny być urządzone na nim drogi (...)."

    - Paragraf 117-118 [w:] Policya lekarska : o grzebaniu ciał zmarłych [lub Postanowienie Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego i przepisy względem grzebania ciał zmarłych], Warszawa 1846. Podaję za: K. Dębiński, Dozory kościelne rzymsko-katolickie w Królestwie Polskiem, Wyd. 2, popr. i uzup., (Biblioteka Dzieł Chrześcijańskich), Warszawa 1913, s. 70.

Źródła

  • "Słowo" 1906, nr 135, s. 2.
  • Zbiór W. Przyborowskiego, Archiwum m.st. Warszawy, XIX 288, XXI 160, XXIII 155, XXV 71, XXXI 301.


Do góry